
Jeść każdy musi. To jedna z tych czynności, które są nam potrzebne do życia. Niestety nie wszyscy widzą przyjemność w delektowaniu się każdym kęsem codziennego obiadu. Bardziej zależy im na szybkim zaspokojeniu głodu i zajęciu się pozornie ważniejszymi rzeczami. To błąd. Szybkie jedzenie może doprowadzić do problemów ze zdrowiem.
Skąd nawyk szybkiego jedzenia? Przypomnijmy sobie nasze dzieciństwo, stołówkę, szkołę. Rodzice często mówili nam, że mamy jeść szybciej, bo wystygnie. W szkole jedliśmy szybciej, bo przecież zaraz kończy się przerwa. Generalnie mieliśmy się z tym jedzeniem pośpieszyć, bo przecież szkoda czasu itd.
Podczas prawidłowego żucia pokarm na tyle długo przebywa w jamie ustnej, że cukier w nim zawarty przechodzi do krwiobiegu, a informacja o tym dochodzi do ośrodka głodu i sytości i mówi, że już zaczęliśmy jeść, co znowu hamuje ośrodek głodu.
W tym samym czasie żołądek powinien przygotować się do trawienia. Jeśli szybko jedliśmy, połknęliśmy, to nie ma tego czasu. Wtedy do nieprzygotowanego żołądka wpadają źle pogryzione kęsy. Żołądek tak szybko napełnia się jedzeniem, że nie ma czasu na wydzielenie odpowiedniej ilości soków trawiennych, które muszą być wydzielone w odpowiedniej ilości do spożytego pokarmu. To powoduje duże rozciągniecie żołądka. Czujemy ciężar, wzdęcie i wiemy, że tylko popicie przyniesie nam ulgę. Popijamy rozcieńczając soki trawienne, które i tak kiepsko sobie radzą ze źle pogryzionym pokarmem. Dodatkowo popicie powoduje przesunięcie, źle strawionej treści pokarmowej do jelit.
Napisz do autora: [email protected]
