
Ponad 500 tys. Polaków codziennie przyjmuje insulinę. Chciałoby się powiedzieć: "insulina jaka jest, każdy widzi". Jednak insulina nierówna insulinie i bynajmniej nie chodzi tu o nazwę, czy markę. Każdemu choremu na cukrzycę typu 1 lub cukrzycę typu 2 lekarz dobiera insulinę indywidualnie. To jest leczenie szyte na miarę. Tą miarą są m.in. stan chorego, wiek, styl życia, odżywiania a nawet godziny pracy i sytuacja rodzinna.
Lekarz decyduje jaką insulinę dobrać, żeby odsunąć widmo powikłań cukrzycy, zmniejszyć ilość hipoglikemii, a jednocześnie nie skomplikować maksymalnie życia choremu. Grunt, żeby miał z czego wybierać. Dlatego tak ważne jest by wachlarz refundowanych preparatów był jak największy. Przy lekach stosowanych przewlekle, a do takich należą insuliny, refundacja tak naprawdę gwarantuje dostęp pacjenta do leczenia danym lekiem. Teraz często przy doborze leczenia diabetolodzy oprócz oceny stanu zdrowia muszą zapytać o stan portfela chorego.
Przyjmowanie insuliny wielu ludziom nie najlepiej się kojarzy. Jednak to pozostałość po dawnych czasach, kiedy rzeczywiście było to kłopotliwe i dużo bardziej bolesne. Poza tym trzeba powiedzieć wyraźnie – insulina ratuje życie. Te pół miliona osób, które ją przyjmują wcześniej, czy później zwyczajnie umarłoby bez tego leczenia. Chorzy na cukrzycę typu 1 bardzo szybko.
Niestety te insuliny nie spełniały wymogów klinicznych tzn. insuliny podawane do posiłku działały zbyt późno i zbyt długo. Natomiast te insuliny, które miały działać podstawowo, działały zbyt krótko i nieprzewidywalnie. Pomyślano więc, że trzeba zmienić budowę cząsteczki, zamienić aminokwasy, bo wtedy te insuliny nabiorą bardziej pożądanych właściwości. Tak powstały analogi insulin – krótko, szybko działające i insuliny analogowe długo działające. To mniej więcej wydarzyło się na przełomie XX i XXI wieku.
Diabetolog tłumaczy, że analogi insulin działają bardziej precyzyjnie, bardziej też odpowiadają potrzebom chorych. Lepiej naśladują, to co się dzieje w fizjologii, czyli wydzielanie insuliny podstawowe, bezszczytowe przez całą dobę (analogi długodziałające) i wydzielanie insuliny przy spożywaniu posiłku (analogi szybko i krótkodziałające).
– Zasadą dobrego leczenia cukrzycy jest indywidualizacja, czyli podajemy taki schemat leczenia, który najbardziej odpowiada pacjentowi, jego stylowi życia, odżywiania, pracy.
Dobieramy spośród dostępnych insulin bazowych i doposiłkowych, takie które będą odpowiednie do trybu życia, pracy, odżywiania pacjenta. Dodatkowo jedni chorzy preferują takie wstrzykiwacze, drudzy inne. Zdarza się, że ktoś odczuwa pieczenie przy wstrzykiwaniu jednej insuliny, przy innej nie. Całe szczęście, że mamy taki szeroki wachlarz możliwości – podkreśla prof. Dzida.
Co będzie po supernowoczesnych analogach insulin? W przyszłym roku lekarze spodziewają się, że będzie już bioniczna trzustka. Jednak kwestia samej insuliny zostaje otwarta.
