
Wysocy ludzie, ogromni, o wyrazistych rysach twarzy od wieków budzili podziw i zainteresowanie. Kto nie słyszał o biblijny Goliacie, faraonie Amenhotepie IV, czy antycznych gigantach. Niestety ich wygląd i postura były prawdopodobnie objawem choroby - akromegalii. Schorzenie oczywiście dotyka też ludzi w obecnych czasach.
Na akromegalię choruje Rafał. Jego problemy ze zdrowiem zaczęły się jakieś 10 lat temu, kiedy był jeszcze studentem.
Strasznie bolała mnie głowa, pociłem się, chrapałem. Zaczęły mi rosnąć ręce, stopy, zaczęła mi się zmieniać twarz. Po 4 latach od tego jak zaczęły się problemy zdrowotne, brałem ślub. Był ogromny problem ze znalezieniem obrączki, która by na mnie pasowała. W końcu wykonano ją dla mnie, ale po kilku miesiącach od ślubu okazało się, że nie mogę jej już założyć, bo stała się za ciasna.
Powiększone dłonie, stopy czy zmienione rysy twarzy - to objawy, jakie mogą świadczyć o akromegalii. Mimo charakterystycznych symptomów, choroba wciąż pozostaje trudna do zdiagnozowania. Tymczasem im później rozpoznana, tym groźniejsze powikłania.
W miarę upływu lat u osób z akromegalią zaostrzają się rysy twarzy i rozrasta żuchwa. Powiększają się im także uszy, nos, usta i język. Jednak najbardziej widoczne są zmiany w obrębie dłoni i stóp. Wśród dorosłych niepokojącym sygnałem jest konieczność zmiany rękawiczek lub obuwia na większe. Fani starego kina z pewnością pamiętają też amerykańskiego aktora Rondo Hattona. Wydatna szczęka i duży nos zapewniały mu role czarnych charakterów, w rzeczywistości cierpiał na akromegalię.
W Polsce z akromegalią żyje blisko 2,5 tysiąca osób, ale każdego roku liczba zdiagnozowanych zwiększa się średnio o 200 nowych przypadków. Chociaż choroba dotyczy obu płci, częściej rozpoznawana jest u kobiet, które z natury przywiązują większą uwagę do zdrowia, wyglądu i szukają przyczyny występowania niepokojących zmian.
