
Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy został zaproszony przez TVP do programu Studio Polska. Powiedziano mu, że ma mówić o tym, czy można naprawić system ochrony zdrowia. Okazało się jednak, jak wyjaśnia w oświadczeniu Szramik, że do programu zaproszono osoby, których bliscy zmarli z powodu powikłań po leczeniu lub walczące ze skutkami błędów lekarskich, a program miał służyć jedynie pokazaniu polskich lekarzy w złym świetle.
Podaje, że do studia zaproszono kilka osób, które miały to nieszczęście, że ktoś z ich bliskich zmarł na skutek powikłań zabiegu lub doznał oszpecenia czy okaleczenia. Jego zdaniem, sądząc po ilości tych gości jak i czasie trwania prezentowanych materiałów filmowych, należy wnosić, że był to efekt zaplanowany, a podany w zaproszeniu temat miał być tylko przynętą dla osób fachowo związanych z medycyną, by w ten sposób uwiarygodnić program.
Właściwie nie padło żadne pytanie jak zmienić system ochrony zdrowia, a 90 proc. czasu antenowego poświęcono pokazaniu jak bardzo źli są lekarze w Polsce i jak wielu cierpień przysparzają swoim pacjentom. Nie wiem co jako lekarz-związkowiec mam powiedzieć rodzicom dziecka, które zmarło najprawdopodobniej z powodu sepsy po zabiegu usunięcia migdałków, nie wiem co miałem powiedzieć panu, którego żona zmarła po drobnym zabiegu ginekologicznym. Oczywiście, że należy im współczuć, ale nie po to chyba przyjechali z odległych miejscowości, żeby od obcego człowieka usłyszeć wyrazy współczucia. Raczej szukali ujścia swoich negatywnych emocji, bo żadne merytoryczne argumenty nie były brane pod uwagę. A publiczna telewizja te negatywne emocje podsycała i wzmagała.
Jeżeli doszło do błędów czy zaniedbań, sprawą powinien zająć się rzecznik odpowiedzialności zawodowej czy prokuratura i ostatecznie sąd, a nie telewizja! Chyba, że zaplanowano zupełnie inny cel tego programu - dalsze zohydzenie zawodu lekarskiego w oczach pacjentów. Ale takich celów nie powinna realizować telewizja publiczna ani żadna inna.
Błędy medyczne zdarzają się wszędzie tam, gdzie leczy się ludzi. Nie tylko w Polsce, ale również w krajach gdzie system ochrony zdrowia jest lepiej opłacany i leczenie jest dużo bardziej nowoczesne. Oczywiście trzeba zrobić wszystko by do błędów medycznych dochodziło jak najrzadziej, a ich ofiary lub rodziny ofiar miały zapewnione odpowiednie wsparcie, odszkodowanie. Jednak dr Szramik ma w pełni rację, że takich spraw nie załatwi telewizja zohydzając wizerunek całego środowiska lekarskiego. W końcu wiele osób zawdzięcza też lekarzom uratowanie życia.
