
Kiedy 14 lat temu dr n. med. Dominik Dytfeld z Katedry i Kliniki Hematologii i Transplantologii Szpiku Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu rozpoczynał pracę, pacjenci chorzy na szpiczaka plazmocytowego, żyli średnio około 3 lata. Teraz przeżywają nawet 6-7 lat. To ogromny postęp, a jednocześnie duży krok w kierunku doprowadzenia do tego, aby ten nowotwór stał się chorobą przewlekłą.
Objawy szpiczaka mnogiego
Szpiczaka mnogiego często diagnozuje się dopiero w zaawansowanym stadium choroby z powodu niespecyficznych objawów. Mogą to być bóle kręgosłupa, anemia, depresja, łamliwość kości, infekcje, zmęczenie.
Szpiczak jest chorobą nieuleczalną, ale każdy nowy, dostępny lek powoduje, że długość życia chorych wydłuża się, a choroba powoli staje się ze śmiertelnej przewlekłą.
Szpiczak plazmocytowy
Szpiczak jest nieuleczalną, najczęstszą chorobą nowotworową układu krwiotwórczego. Charakteryzuje się namnażaniem i gromadzeniem komórek plazmatycznych, które w normalnych warunkach produkują przeciwciała stanowiące podstawowy element odpornościowy.
Czasami choroba ta nazywana jest chorobą łańcuchów lekkich, ponieważ komórki nowotworowe wytwarzają tylko część tych przeciwciał - tylko łańcuchy lekkie, które przesączają się przez nerki i mogą je uszkadzać.
Szpiczak plazmocytowy jest uważany za chorobę ludzi starszych i rzeczywiście to ich głównie dotyczy. Jednak nie jest to reguła.
Jest to straszna choroba, dlatego tym bardziej lekarze powinni mieć dostęp do kolejnych terapii, które będą przedłużały życie leczonym przez nich pacjentom. Nowoczesne leczenie pozwala też na zachowanie dobrej jakości życia, co oczywiście jest równie ważne jak jego przedłużanie.
