
Spójrz na zdjęcie ilustrujące ten artykuł. Jest na nim moja dłoń. Teraz wyobraź sobie, że chcę się z tobą przywitać i podaję ci rękę, albo jeśli jesteś mężczyzną chciałbyś ucałować mi dłoń na powitanie. No właśnie czy chciałbyś? Ręka nie wygląda ładnie, nie kojarzy się z pięknie wypielęgnowanymi dłońmi jak z reklamy. Mogę cię zapewnić, że zmiana nie jest zaraźliwa, ale nie wiem, czy to w czymś pomoże. Te zmiany są objawem ciężkiej choroby, która dotyczy nie tylko skóry. Weź po uwagę, że nie mogłam w żaden sposób jej zapobiec. Ta choroba to łuszczyca.
– Osoba chora na łuszczycę przede wszystkim jest człowiekiem. Ma dokładnie takie same potrzeby jak osoba zdrowa. Pragnie bliskości, miłości, akceptacji, zrozumienia i przyjaznego otoczenia. Jednak w przypadku widocznych manifestacji skórnych każda z tych oczywistych potrzeb staje się wyjątkowo trudna do osiągnięcia, na przykład bliskość, czy jakikolwiek kontakt fizyczny, może być niekomfortowy zarówno dla chorego, jak i drugiej osoby. Właściwe rozumienie problemów związanych z łuszczycą często kończy się na najbliższych członkach rodziny. Funkcjonowanie społeczne jest trudne. Mówimy tu o kaskadowaniu emocji, która towarzyszy bardzo często chorobom wstydliwym. Dyskomfort spowodowany chorobą wpływa na pogarszanie relacji społecznych. Te natomiast sprawiają, że chory jeszcze gorzej postrzega samego siebie – mówił podczas konferencji prasowej Marcin Renduda, ekspert ds. komunikacji z pacjentem.
Teoretycznie pacjenci z chorobami skóry mają nieograniczony dostęp do lekarzy, ale praktycznie najpierw trafiają do lekarza medycyny rodzinnej i nie zawsze od razu otrzymują skierowanie do dermatologa. W pewnych przypadkach łuszczyca bywa nierozpoznawana np. przy lokalizacji zmian na skórze głowy owłosionej lub tylko na płytkach paznokciowych, kiedy jednak potrzebne jest doświadczenie w różnicowaniu takiej postaci z grzybicą. Jeszcze częściej bywa tak, że lekarze podejmują leczenie i to niestety na ogół preparatami z kortykosteroidami, które zamazują rzeczywisty obraz choroby. A już doprawdy rzadko lekarz medycyny rodzinnej przeprowadza z pacjentem dogłębną, edukującą rozmowę dotyczącą istoty choroby.
29 października obchodzimy Światowy Dzień Chorego na Łuszczycę organizowanych jest z tej okazji wiele akcji i kampanii. Unia Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę i ŁZS zorganizowała z tej okazji kampanię ODKRYJ POZNAJ ZAAKCEPTUJ. W jej ramach opublikowano historie i zdjęcia chorych osób, które na co dzień muszą zmagać się ze stygmatyzacja, bólem i wstydem z powodu łuszczycy. Filmy, folder oraz inne materiały dotyczące prowadzonych działań znajdują się na stronie www.luszczyca.edu.pl
W ramach programu "Nie traktuj łuszczycy powierzchownie!”, z okazji Światowego Dnia Chorych na Łuszczycę, który przypada 29 października, zostanie uruchomiona strona internetowa www.coukrywaskora.pl, na której pacjenci znajdą przydatne informacje na temat choroby i sposobów jej leczenia oraz miejsc, w których możliwe jest uzyskanie pomocy dermatologów w określeniu czy pacjent kwalifikuje się do leczenia biologicznego.
Osoby chore na łuszczycę niemal na każdym kroku doświadczają odrzucenia przez społeczeństwo. Widoczne zmiany skórne przyciągają wzrok, niejednokrotnie chorzy mają problem np. ze skorzystaniem z usług fryzjerskich. Bierze się to z powszechnie panującej opinii, że łuszczycą można się zarazić. To powód, dla którego wielu chorych woli się izolować, a to z kolei źle wpływa na ich stan psychiczny, co w konsekwencji negatywnie przekłada się na przebieg leczenia. Wielu pacjentów uważa, że łuszczyca to tylko choroba objawiająca się na zewnątrz, jednak w rzeczywistości procesy zapalne nie dotyczą tylko skóry - wpływają na układ sercowo-naczyniowy, układ pokarmowy, stawy, metabolizm.
Współczesna medycyna daje pacjentom z łuszczycą wiele możliwości skutecznego leczenia. Jedną z nich jest terapia nowoczesnymi lekami biologicznymi, które są uzupełnieniem tradycyjnych środków stosowanych w tej chorobie. Lecząc ciężkie postacie łuszczycy przy użyciu leków biologicznych, można spowolnić pojawienie się powikłań, m.in. rozwój łuszczycowego zapalenia stawów. Ich skuteczność jest bardzo duża, co pozwala choremu dosyć szybko wrócić do normalnego życia rodzinnego i zawodowego.
