
Trudno nawet opisać, co czuje chory człowiek, któremu lekarz mówi, że nie ma kolejnego leku, który przedłuży mu życie. Tak, zawsze gdzieś jest koniec terapii, brak możliwości. Jednak jak mają czuć się ludzie chorzy na szpiczaka plazmocytowego, którzy słyszą od lekarza, że owszem – jest możliwość, jest kolejny lek, ale niedostępny w Polsce. Walka o lek w takim przypadku to walka o życie.
Dodaje, że osoby, które chorują na szpiczaka plazmocytowego zwykle odwiedzają średnio 4 lekarzy zanim mają postawioną diagnozę.
Ja odwiedziłem dwóch: pulmunologa i ortopedę. Dodatkowo leżałem w szpitalu. Podejrzewano problemy neurologiczne i rzeczywiście okazało się, że miałem złamania kręgów kręgosłupa. Podczas tego krótkiego pobytu w szpitalu wykonano mi rezonans magnetyczny. Wynik rezonansu był jednoznaczny, wskazywał że muszą się mną zająć lekarze hematolodzy onkolodzy. Zmiany w szpiku kostnym były jednoznaczne. Zostałem wypisany ze szpitala, jednak kilka dni później trafiłem na ostry dyżur do szpitala klinicznego. Powodem było to, że nie mogłem się podnieść z łóżka. Każda próba wstania kończyła się przegraną z bólem. Wcześniej wydawało mi się, że jestem bardzo wytrzymały na ból. Okazało się, że na taki ból nie. Człowiek czuje jakby ktoś wbijał mu w mięśnie, kości szablę lub nóż.
Objawy szpiczaka plazmocytowego
Szpiczaka często diagnozuje się dopiero w zaawansowanym stadium choroby z powodu niespecyficznych objawów. Mogą to być bóle kręgosłupa, anemia, depresja, łamliwość kości, infekcje, zmęczenie.
Został ostatni dostępny lek, na który komórki szpiczakowe pana Józefa nie były uodpornione - lenalidomid.
Szpiczak plazmocytowy jest chorobą nieuleczalną. Po każdej zastosowanej terapii wcześniej, czy później nastąpi nawrót choroby. Polscy pacjenci maja dostęp do skutecznego leczenia w pierwszej i drugiej linii, po wykorzystaniu tych opcji, w trzeciej linii można jedynie zastosować stare, klasyczne terapie, które są źle tolerowane i powodują wiele skutków ubocznych. Niestety nie można leczyć tych pacjentów nowymi lekami, ponieważ nie ma do nich dostępu.
