
Fajnie jest mieć mamę, zawsze. Nie ważne ile ma się lat, mama jest kimś najdroższym, najlepszym i ciągle niezbędnym. Fajnie jest też mieć babcię, w końcu nikt tak nas nie rozpieszcza, nie ma do nas tyle cierpliwości. Babcia jest osobą magiczną - kimś z ogromnym doświadczeniem, opowieściami z dawnych, nieznanych czasów. Wszyscy o tym wiedzą, ale kiedy starsi ludzie chorują, to jakoś wszyscy naokoło o tym zapominają. Refundować leki, które przedłużają im życie? Przecież i tak są starzy, można wydać pieniądze na coś innego.
Pani Lilla z Łącka ma 63 lata, choruje na szpiczaka plazmocytowego. Jest mamą Huberta i Łukasza, a babcią dwuletniej córki Łukasza. Czy 63 lata to podeszły wiek? Nie sądzę, to już nie te czasy. Niektórzy nawet żartują, że dzisiejsze 60 lat to jak kiedyś 40. O ile Łukasz już założył rodzinę i pani Lilla może cieszyć się wnuczką, to Hubert jeszcze nie, a chciałby, żeby mama mogła być babcią i dla jego dzieci. To jest możliwe. Są leki, które skutecznie będą przedłużały życie pani Lilli i będą ją utrzymywały w całkiem dobrej formie, musi mieć tylko do nich dostęp.
Szpiczak plazmocytowy
Szpiczak jest nieuleczalną, najczęstszą chorobą nowotworową układu krwiotwórczego. Charakteryzuje się namnażaniem i gromadzeniem komórek plazmatycznych, które w normalnych warunkach produkują przeciwciała stanowiące podstawowy element odpornościowy.
Obecnie jest 6 zarejestrowanych leków, które można zastosować u chorych, którzy mają nawrót choroby po drugiej linii leczenia. Niestety, żaden z nich nie jest refundowany w Polsce. Najbardziej zaawansowany proces refundacji jest w stosunku do leku pomalidomid.
Objawy szpiczaka plazmocytowego
Szpiczaka często diagnozuje się dopiero w zaawansowanym stadium choroby z powodu niespecyficznych objawów. Mogą to być bóle kręgosłupa, anemia, depresja, łamliwość kości, infekcje, zmęczenie.
Jednak szczęście w tym nieszczęściu, że pani Lilla w międzyczasie zakwalifikowała się do badania klinicznego pomalidomidu, czyli dostała ten lek za darmo w ramach badań prowadzonych przez producenta leku. To na jakiś czas oddali od niej widmo śmierci, ale co dalej? Są kolejne leki, które mogą znowu przedłużyć jej życie. Tyle że pani Lilla potrzebuje wsparcia finansowego. Synowie nie są w stanie sami znaleźć pieniędzy na kolejny lek, który jak mówią, kosztuje 3 tys. dolarów za 30 ml. Chodzi o daratumumab, nierefundowany w Polsce.
