
Powrót z zagranicznych wakacji. Do autokaru wiozącego nas już na lotnisko wsiada kobieta z mężem i dzieckiem. Obok mnie jest wolne miejsce - kobieta siada i bierze dziecko na kolana. Dziewczynka ma plaster w zgięciu ręki. Matka opowiada pani siedzącej obok nas, że noc spędziła z córką w klinice. Mała miała biegunkę, wymioty, odwodniła się, więc lekarze nawadniali dziecko dożylnie. Cóż tylko współczuć takiego końca wakacji, ale zaraz zaraz…
Dorośli, starzy i nastolatki, które wracały z nami z wakacji nie mieli szans na jakąkolwiek obronę przed rotawirusem, natomiast mama kilkuletniej, chorej dziewczynki mogła z powodzeniem ustrzec ją przed chorobą i pobytem w szpitalu. Można było dziecko zaszczepić przeciwko rotawirusom.Tej szczepionki nie było jeszcze kilkanaście lat temu. Dziecko co najwyżej czułoby się gorzej przez pół dnia lub w ogóle nie zachorowało, a trzydziestu współpasażerów autobusu, którym jechaliśmy, nie zastanawiałoby się czy zachoruje.
Wpisanie tego szczepienia do obowiązkowego kalendarza szczepień ma też inny wymiar - ekonomiczny. Nie chodzi tylko o "kieszenie” rodziców, ale rownież pieniądze z naszych składek zdrowotnych. Co roku ponad 50 tys. osób potrzebuje hospitalizacji z powodu ostrych infekcji rotawirusowych. Obowiązkowe szczepienie spowodowałoby niewątpliwie oszczędności związane z pobytami chorych w szpitalach i zwolnieniami, które na chore dzieci biorą rodzice. Jednak żeby zaoszczędzić najpierw trzeba wydać i tu jest przysłowiowy pies pogrzebany.
Jednak przypadki, w których potrzebna jest hospitalizacja bywają bardzo ciężkie. Dla dziecka z chorobą przewlekłą zakażenie rotawirusowe i spowodowane przez nie odwodnienie, może doprowadzić do tragedii. Dodatkowo, jeśli pacjent zakażony rotawirusem trafia do szpitala, to na zachorowanie narażony jest personel.
Tymczasem, jak mówiła dr Alicja Karney, zastępca dyrektora ds. klinicznych Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, w okresie jesienno-zimowym, kiedy jest więcej zakażeń rotawirusowych, nie ma dnia, żeby do szpitala nie trafiło zakażone rotawirusami dziecko.
