
Moda na zdrowe jedzenie sprawiła, że częściej sięgamy po zioła, czy mniej znane rośliny w naszej kuchni. Lekarze przestrzegają jednak, że nie wszystko co rośnie w ogródku, czy na przysłowiowej łące, nadaje się do jedzenia. Oprócz roślin znanych i mających zbawienny wpływ na nasze zdrowie możemy znaleźć takie, których spożycie skończy się ciężkim zatruciem lub nawet jest niebezpieczne dla naszego życia.
Supernaturalna... trucizna Lekarze rodzinni z Porozumienie Zielonogórskiego przypominają, że trzeba wyjeżdżać w egzotyczne miejsca, by narazić się na zagrożenie.
Dr Małgorzata Stokowska-Wojda
Lekarz rodzinny Porozumienia Zielonogórskiego
Nie dodawajmy do obiadu części dziko rosnących roślin kierując się ich wyglądem. Łatwo np. pomylić liście szczwołu plamistego z pietruszką, ale taki dodatek może się skończyć ciężkimi zaburzeniami, ze śmiercią włącznie
Szczwół plamisty
Obok szaleju jadowitego to najbardziej trująca roślina z gatunku selerowatych. Wczesną wiosną najwięcej trucizny jest w korzeniu rośliny, potem bardziej trujący jest pęd nadziemny. Roślina bywa mylona z pietruszką i pasternakiem. Ma jednak zupełnie inny zapach niż one.
Objawy zatrucia to:
- utrata wrażliwości na bodźce,
- osłabienie,
-skurcze,
- drżenie mięśni,
- obniżenie temperatury.
W końcowym etapie zatrucia może dojść do porażenia i śmierci przez uduszenie.

Lekarze przestrzegają, że lista roślin z naszych lasów i łąk, które mogą wywołać fatalne skutki dla zdrowia, jest długa. Z najbardziej znanych można wymienić blekot czy szalej. Tojad, naparstnica, jaskier, cis i wiele, wiele innych pospolitych w naszym klimacie gatunków to czysta, naturalna trucizna.
Nie wszystko co ładne jest zdrowe Do tego dochodzą niezliczone gatunki hodowane w ogrodach, których piękny wygląd nie oznacza, że nadają się do zjedzenia.
– Toksyczne substancje obecne w roślinach są bardzo różnorodne i też takie powodują dolegliwości po spożyciu. Podrażnienie śluzówki, nudności, wymioty i biegunki należą do tych łagodnych. Inne mogą wywołać zaburzenia pracy serca, halucynacje, paraliż, a nawet śmierć. Domorosłym ekologom przypominam także, że nie należy kierować się wnioskami z obserwacji zwierząt. Nie wszystko, co dla nich jadalne, jest bezpieczne także dla człowieka - dodaje dr Stokowska-Wojda.
Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej
