
Najtrudniej jest go znaleźć i prawidłowo zdiagnozować. Dlatego wymyślono, że symbolem działań edukacyjnych na rzecz lepszego wykrywania tego nowotworu stanie się... zebra. Czemu? Bo jej umaszczenie również długo pozostawało zagadkowe. Szacuje się, że co roku diagnozę: nowotwór neuroendokrynny, słyszy od dwóch do pięciu na sto tysięcy osób.
Guz, który się... przebiera Te nowotwory lubią zakładać maski. Chory pozostaje w dobrej kondycji ogólnej, a guz rośnie. Czasem nawet latami. Blisko 70 proc. guzów zlokalizowanych jest w układzie pokarmowym, najczęściej w obszarze jelit, trzustki oraz żołądka. Nie dają wyraźnych objawów lub są mylone z innymi chorobami.
– Uczucie gorąca, rumień, biegunki to typowe objawy rakowiaka, nowotworu neuroendokrynnego, który bywa mylony z zespołem jelita drażliwego, menopauzą, a w niektórych przypadkach nawet nerwicą. Natomiast guzy znajdujące się w obszarze płuc często mylnie wskazują na pojawienie się astmy. To powoduje, że wielu pacjentów, zanim dowie się o chorobie, leczonych jest niewłaściwymi lekami i u niewłaściwych specjalistów – zaznacza prof. Marek Ruchała, kierownik Katedry i Kliniki Endokrynologii, Przemiany Materii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego.
Jednym z badań, które warto wykonać przy podejrzeniu tego nowotworu, jest m.in. oznaczenie we krwi specyficznego markera: chromograniny A (badanie CgA).
Guzy neuroendokrynne lubią też zaskakiwać. – Nawet późno wykryty nowotwór neuroendokrynny w stadium rozsianym może być skutecznie leczony. Wskaźniki przeżycia pacjentów ze zdiagnozowanym rozsianym stadium nowotworu mogą wynosić, co niespotykane w innych chorobach onkologicznych, więcej niż 10 lat – mówi prof. Beata Kos-Kudła, kierownik Kliniki Endokrynologii i Nowotworów Neuroendokrynnych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Pokonać sprytnego przeciwnika Leczeniem podstawowym w przypadku takich guzów jest interwencja chirurgiczna. Ma ogromne znaczenie nie tylko wtedy, gdy możliwe jest usunięcie całego guza i jest on łagodny, bądź wykryty we wczesnym stadium choroby. Badania wykazały, że nawet częściowe operacje, zmniejszenie masy guza, przedłuża życie pacjentów, a przede wszystkim znacznie podnosi jego jakość.
Prof. Alicja Hubalewska-Dydejczyk
Szpital Uniwersytecki w Krakowie
Guzy neuroendokrynne to rzadkie nowotwory. Wyliczono, że chory, nim usłyszy właściwą diagnozę, odwiedza nawet pięciu specjalistów, którzy poszukują kolejnych dolegliwości, zlecają badania, czasem stawiają błędne rozpoznania. Dlatego tak ważna pozostaje świadomość samych pacjentów o tym, że takie nowotwory istnieją i mamy też ośrodki medyczne wyspecjalizowane w ich wykrywaniu m.in. w Katowicach i Krakowie.