
Lekarze nazywają go Trichomonas vaginalis. U kobiet bytuje w pochwie, cewce i pęcherzu moczowym, u mężczyzn zwykle w cewce moczowej, ale może też przechodzić do gruczołu krokowego. Nie zna granic, nie ma też wielkich wymagań: wystarczy ciepło, wilgoć, brak odpowiednich warunków sanitarnych. To rzęsistek pochwowy. Rzęsistkowica jest najczęściej występującą chorobą, przenoszoną drogą płciową.
– To miał być wakacyjny wyjazd, chciałam zapomnieć o bolesnym rozstaniu z chłopakiem. Pojechałyśmy z przyjaciółką. W hotelu, na tym samym piętrze, mieszkał on. Polak, od wielu lat w Niemczech. Trochę alkoholu w czasie wieczornych animacji, pokój, łóżko i teraz nerwy, badania "na cito”, na które już wydałam mnóstwo pieniędzy. Wiem, że to nie było odpowiedzialne, dostałam za swoje – opisuje na kobiecym forum Iza, studentka z Warszawy.
W trakcie wyjazdów, a zwłaszcza delegacji, mogą zdarzyć się chwile zapomnienia, impreza integracyjna nieco się "wydłuży” albo alkohol sprawi, że tracimy zahamowania i stajemy się bardziej chętni do ryzykownych zachowań.
Po pierwsze, przy każdym kontakcie seksualnym z nieznanym partnerem należy używać prezerwatywy. Po drugie, należy unikać korzystania z publicznych toalet lub stosować ochraniacze na deskę klozetową. Po trzecie, nie stosować wspólnych ręczników, nie wymieniać się bielizną. I najważniejsze, zachować odpowiednią higienę osobistą.
– Prysznic, kąpiel co najmniej raz dziennie. Bez wspólnych ręczników, gąbek i innych przyborów. Znajomość tych zasad oraz rozsądek nie uchronią nikogo w 100 proc. przed rzęsistkowicą, ale na pewno w tej ochronie pomogą – podsumowuje docent Krzysztof Nowosielski.