
Te zdarzenia wstrząsnęły opinią publiczną i w sposób tragiczny obnażyły niedostatki systemu ochrony zdrowia w Polsce. Wszystkie miały miejsce w województwie śląskim. Jednak niedofinansowanie i zbyt mała liczba personelu w szpitalnych oddziałach ratunkowych to bolączka SOR-ów w całej Polsce.
W Zawierciu 21-letnia kobieta w ciąży z udarem nie dostaje pomocy na czas w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. W ciężkim stanie trafia na oddział udarowy w UCK w Katowicach. Na korytarzu SOR w Dąbrowie Górniczej inna kobieta zwija się z bólu, w końcu mdleje, nie otrzymawszy pomocy. W Sosnowcu, na izbie przyjęć, godzinami czeka 39-letni mężczyzna ze spuchniętą nogą, z której sączy się krew i płyn - nie dostaje pomocy na czas, umiera.
Co się takiego stało? Dlaczego doszło do tych wszystkich nieszczęść. Zawinił system, brak pieniędzy, brak empatii?
podążał we właściwym kierunku.
