
Rodzice, którzy zaszczepili swoje dzieci przeciwko rotawirusom, mówią często, że to jedna z najlepszych zdrowotnych inwestycji. Zaoszczędzone cierpienie dziecka, brak pobytów w szpitalu, zwolnień itd. Pomyśleć, że jeszcze całkiem niedawno takich szczepień nie było i wobec biegunki, wymiotów i ewentualnego odwodnienia wywołanego przez zakażenia rotawirusowe byliśmy praktycznie bezradni.
Jak podaje Państwowy Zakład Higieny Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, rotawirusy są najczęstszym powodem ostrych biegunek zakaźnych u dzieci do 5. roku życia.
Na świecie rotawirusy są jednym z największych zabójców dzieci do 5. roku życia, z powodu złego dostępu do opieki szpitalnej. Szacuje się, że przed wprowadzeniem szczepień, w 2004 r., na świecie dochodziło do 111 milionów zachorowań, z czego ponad 500 tys. dzieci umierało.
Jak wynika z raportu pt. "Nieżyt żołądkowo-jelitowy wywołany przez rotawirusy: kliniczne i ekonomiczne korzyści wynikające z wprowadzenia powszechnych szczepień profilaktycznych”, przygotowanego przez HealthQuest, wprowadzenie obowiązkowego szczepienia przeciwko rotawirusom do Programu Szczepień Ochronnych (PSO), pozwoliłoby zaoszczędzić środki, które obecnie wydawane są na hospitalizacje dzieci.
Dr hab. n. med. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym WUM, przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Wakcynologicznego wskazuje, że zakażenia rotawirusowe to ogromny problem dla systemu ochrony zdrowia.
Liczba 50 tys. dzieci hospitalizowanych rocznie, to tyle, ile mieszka w Wejherowie. Proszę sobie wyobrazić całe Wejherowo w szpitalu z powodu ostrej biegunki rotawirusowej. Z kolei, jak szacujemy, 172 tys. dzieci rocznie zgłasza się do przychodni z powodu biegunki rotawirusowej - czyli tyle, ilu mieszkańców liczy cały Olsztyn. To pokazuje ogromną skalę problemu.
Doświadczenia krajów europejskich, które już zdecydowały się na wprowadzenie powszechnych szczepień wszystkich zdrowych dzieci przeciwko rotawirusom, wskazują, że tylko takie rozwiązanie gwarantuje uzyskanie klinicznych, ekonomicznych i społecznych korzyści w pełnym wymiarze.
Z punktu widzenia neonatologa najważniejsze jest dla mnie bezpieczeństwo i skuteczność szczepień. Wieloletnie obserwacje pokazują, że kraje, które wprowadziły szczepienia w znaczący sposób ograniczyły rozprzestrzenianie zakażeń rotawirusowych, które są szczególnie niebezpieczne dla najmłodszych i najsłabszych niemowląt, u których odwodnienie postępuje bardzo szybko i może mieć śmiertelne konsekwencje.
Szczepienia przeciwko rotawirusom stanowią jedyny przykład wśród szczepień, gdzie koszty poniesione na finansowanie szczepień mogą zwrócić się już nawet w drugim roku od ich wprowadzenia do Programu Szczepień Ochronnych.
