Chore przytarczyce potrafią sprawiać ogromne problemy zdrowotne.
Chore przytarczyce potrafią sprawiać ogromne problemy zdrowotne. Fot.Csaba Deli

Od wystąpienia choroby do rozpoczęcia leczenia może upłynąć nawet… 10 lat. Kiedy już pojawią się zauważalne objawy nadczynności przytarczyc, dotyczą one praktycznie każdej części ciała. Nie chodzi wyłącznie o szyję (czyli miejsce, gdzie znajdują się przytarczyce).

REKLAMA

Mały gruczoł - wielka niewiadoma Objawy często wprowadzają w błąd zarówno pacjenta, jak i lekarza. Nadczynności przytarczyc może towarzyszyć kamica nerkowa, bóle kostne i złamania, bóle brzucha, zaburzenia psychiczne, zwapnienia w różnych narządach.

Przytarczyce zwykle są cztery, położone przy tylnej powierzchni tarczycy. U części pacjentów przytarczyc może być jednak więcej i mogą być położone nietypowo - na przykład w klatce piersiowej. Przytarczyce wydzielają hormon nazywany parathormonem.

Sprawca poszukiwany Na początku wykonuje się badania laboratoryjne: oznacza się stężenie wapnia i parathormonu we krwi, a także wydalanie wapnia z moczem.

Żeby odszukać nadczynną przytarczycę wykonuje się badania obrazowe. To najczęściej USG szyi. Niestety, na tym etapie "podstępne” przytarczyce stawiają przed lekarzami kolejne zagadki.

Ppłk. dr n. med. Andrzej Mazurek

Polskie Towarzystwo Medycyny Nuklearnej

Dlaczego tak się dzieje? Nadczynna przytarczyca jest podobna do węzła chłonnego lub guzka tarczycy, dlatego rozróżnienie bywa niełatwe.

Będzie rewolucja w diagnostyce? Przełomem w obrazowaniu nadczynnych przytarczyc może być badanie PET, czyli pozytonowa tomografia emisyjna, z zastosowaniem choliny znakowanej radioaktywnym fluorem.

Brzmi skomplikowanie, ale opis korzyści dla chorego jest prosty: u ok 80-90 proc. tak przebadanych chorych udało się, bez większych trudności, znaleźć nadczynną przytarczycę. Niestety badanie nie jest refundowane dla tych chorych.

Postęp kontra urzędnicze przeszkody – Problemem nie jest dostępność materiałów i sprzętu, ale brak refundacji samego badania – wyjaśnia ppłk. dr n. med. Andrzej Mazurek.

Narodowy Fundusz Zdrowia dopuszcza taką refundację u pacjentów z rakiem jasnokomórkowym nerki oraz z rakiem gruczołu krokowego. Dopisanie do kryteriów refundacyjnych wskazania, jakim jest nadczynność przytarczyc, mogłoby rozwiązać problem chorych właśnie z tym schorzeniem.