
W okulistyce istnieje tylko jedna terapia wykorzystująca komórki macierzyste, która ma udowodnioną skuteczność. Takie skuteczne leczenie jest stosowane u pacjentów z niewydolnością komórek macierzystych rąbka rogówki oka. Specjaliści przestrzegają, że zastosowanie komórek macierzystych w innych schorzeniach oka, nie ma udowodnionej skuteczności i może mieć wręcz opłakane skutki.
– Jest jeden lek zarejestrowany przez Europejską Agencję ds. Leków (EMA), sprawdzony, naukowo potwierdzony, bezpieczny i skuteczny. Jednak pojawiają się na rynku działania moralnie i etycznie wątpliwe, które powinny być ścigane. To jest przeprowadzanie pseudo badań klinicznych z wykorzystaniem komórek macierzystych – mówił w kuluarach 50. Zjazdu Polskiego Towarzystwa Okulistycznego prof. Jacek Szaflik, prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.
W niedoborze komórek macierzystych rąbka rogówki jest zarejestrowana i działająca terapia komórkami macierzystymi. Co z terapiami, które nie są sprawdzone, a bywają niebezpieczne?
Są ośrodki, które bazują na tym, że pacjenci słyszeli o komórkach macierzystych, wykorzystują desperację pacjentów z nieuleczalnymi chorobami.
Posługując się zgodą komisji bioetycznej pobierają horrendalne wynagrodzenia od pacjentów i stosują metodę niesprawdzoną. Nie tylko nieskuteczną, ale która potencjalnie może być niebezpieczna. Są już przypadki, kiedy po kilku latach dochodziło do powstania zmian nowotworowych. W naszym kraju znam dwa takie ośrodki - jeden w Częstochowie, drugi w Warszawie. To "kupczenie" ludzką nadzieją.
Pacjentom daje się nadzieję i przy okazji drenuje ich kieszenie. Pewnym rozwiązaniem w tej sytuacji mogłaby być refundacja terapii , która działa i naprawdę przywraca ludziom wzrok, czyli zarejestrowanej jako lek procedury przeszczepiania komórek macierzystych rąbka rogówki.
Okulistka, prof. Iwona Grabska - Liberek tłumaczyła podczas 50. Zjazdu Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, że nie zarejestrowane przeszczepienia komórek macierzystych muszą być zgłaszane do Komisji Bioetycznej oraz Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.
Pacjent musi wiedzieć, że jest to terapia eksperymentalna, a za jej skutki odpowiada lekarz prowadzący eksperyment. W razie niekorzystnych skutków terapii, pacjent może wystąpić o odszkodowanie od lekarza. Nawet wiele lat po zakończeniu eksperymentu.
Przeszczepianie komórek niezróżnicowanych w ramach eksperymentu i branie za to pieniędzy jest niedopuszczalne, a wiemy, że w Polsce się to dzieje.
