Alex choruje na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Terapia, która ma mu pomóc kosztuje 9 mln zł.
Alex choruje na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Terapia, która ma mu pomóc kosztuje 9 mln zł. Fot. Archiwum prywatne

Magda, mama Alexa, przypomniała w mediach społecznościowych słowa Nelsona Mandeli: "Zanim czegoś dokonamy, zawsze wydaje się to czymś niemożliwym”. – Teraz po prostu muszę dokonać niemożliwego by ratować własne dziecko – wyjaśnia. Jest pogodna, otwarta, chętna do rozmowy. Jakby to, co dzieje się z Alexem było zwyczajnie nierealne, niemożliwe…

REKLAMA

Początkowo niemożliwe wydawało się to, że chłopiec jest tak bardzo chory. Ciąża przebiegała podręcznikowo, po porodzie 10 punktów w skali Apgar i wielka radość. Nie trwało to długo. Alex był coraz słabszy, przestał ruszać rączkami i nóżkami. Potem znów nadeszło kolejne "niemożliwe”. Koszmarna diagnoza: rdzeniowy zanik mięśni SMA typu 1.

Magda, mama Alexa jest lekarką. Na co dzień pomaga m.in. dzieciom chorym na raka.
Magda, mama Alexa jest lekarką. Na co dzień pomaga m.in. dzieciom chorym na raka. Fot. Archiwum prywatne

Poznać wroga – Jestem lekarką, rezydentką pediatrii. Pracuję w klinice onkologii, hematologii i transplantologii pediatrycznej w Poznaniu. Po szokującym wyroku, który zmiażdżył wszystkie nasze rodzinne plany i marzenia, zaczęliśmy czytać. Dużo czytać. W ciągu tygodnia wiedzę na temat SMA oraz sposobów leczenia mieliśmy niemal w małym palcu – opowiada Magda.

Zaraz jednak dodaje, że jej medyczne "zaplecze” ułatwia jej nieco dokonywanie "niemożliwego”.

– Łatwiej mi nawiązać kontakt ze specjalistami na całym świecie. Każdego maila zaczynałam od tego, że jestem rezydentką z Polski i mój syn choruje... Poza tym lepiej rozumiem chorobę. Mam wolę walki, której nauczyłam się od rodziców moich onkologicznych pacjentów – dodaje lekarka.

SMA (ang. spinal muscular atrophy), czyli rdzeniowy zanik mięśni, to schorzenie nerwowo-mięśniowe o podłożu genetycznym. W SMA obumierają neurony w rdzeniu kręgowym odpowiadające za pracę mięśni, wskutek czego mięśnie ciała słabną i stopniowo ulegają zanikowi.

Tradycyjnie choroba dzieli się na cztery typy lub postaci w zależności od etapu rozwoju motorycznego, na którym ją zaobserwowano, a więc pośrednio od wieku.

U niemowląt i małych dzieci pierwsze objawy zwykle pojawiają się nagle, a stan chorego pogarsza się gwałtownie. Szybkiemu osłabieniu ulegają mięśnie kończyn, tułowia, płuc i przełyku, co zazwyczaj prowadzi do niewydolności oddechowej i utraty zdolności przełykania.

SMA jest najczęstszą genetycznie uwarunkowaną przyczyną śmierci niemowląt i małych dzieci. U starszych pacjentów choroba zwykle przebiega łagodniej. Zawsze jednak chory stopniowo słabnie i traci możliwość samodzielnego poruszania się.

Czucie i dotyk nie są zaburzone w SMA, a rozwój poznawczy i emocjonalny przebiega normalnie. Dzieci z SMA zwykle są inteligentne, pogodne i czerpią ogromną radość z życia.

SMA rozwija się wskutek wady genetycznej (mutacji) w genie odpowiedzialnym za kodowanie SMN - specjalnego białka niezbędnego do funkcjonowania neuronów motorycznych. Mutację tę ma w Polsce jedna na 35 - 40 osób. Jeżeli oboje rodziców jest nosicielami tej wady, istnieje 25 proc. ryzyka, że ich dziecko będzie miało SMA.

Źródło: Fundacja SMA

Wojna, którą musimy wygrać Teraz Magda walczy na dwóch frontach: pierwszy to okrutna choroba, która chce odebrać jej synka, drugi to czas, którego jest bardzo mało by zdobyć astronomiczną kwotę na walkę o życie Alexa.

– To 9 milionów złotych. Sama nie wiem skąd ta siła. Czuję, że nie mam wyjścia – przyznaje.

Alex jest obecnie leczony Spiranzą czyli lekiem, który od tego roku jest refundowany i ma za zadanie spowolnić rozwój choroby. Nie wyleczy jednak małego chłopca. W Stanach Zjednoczonych dostępna jest niezwykle skuteczna terapia genowa, którą można stosować także w połączeniu z leczeniem i rehabilitacją. Jednorazowa formuła, ogromna nadzieja dla dziecka z Polski, to koszt 2,5 miliona dolarów.

W SMA 1, zwanej dawniej "chorobą Werdniga-Hoffmanna”, objawy osłabienia mięśni widoczne są w pierwszych tygodniach albo miesiącach życia. Niemowlę jest wiotkie, zwykle ma osłabiony krzyk i oddech, nie jest w stanie unieść główki i nie siedzi bez podparcia. Aby przeżyć, dzieci takie wymagają wysoko wyspecjalizowanej opieki, a i tak śmiertelność w tej grupie jest wysoka.

Źródło: Fundacja SMA

Można pomóc Alex ma rodziców, którzy walczą ze wszystkich sił. Jednak sami, w obliczu konieczności zdobycia rekordowej jak na polskie warunki kwoty – stają się bezsilni. Potrzebne jest wsparcie zbiórki na rzecz małego, dzielnego wojownika, który każdego dnia jest rehabilitowany i walczy o sprawność tak, jak potrafi.

Wesprzeć Alexa można poprzez udział w akcji na Siepomaga.pl.