
Naczelna Rada Lekarska apeluje do Ministra Zdrowia o radykalne zwiększenie dostępu do badań na wykrycie obecności koronawirusa SARS-Cov-2 wszystkim, którzy mają objawy wskazane w zaleceniach epidemiologicznych. To m.in. skróciłoby wielu kwarantannę.
REKLAMA
Zdaniem lekarzy, testy nie mogą obejmować tylko osób hospitalizowanych. "Lepiej przeprowadzić dużo więcej, niż za mało! Przemawiają za tym nie tylko względy zdrowotne, ale także gospodarczo-ekonomiczne” – czytam w apelu NRL.
Według NRL, wywiad epidemiologiczny i występujące objawy powinny być bezwzględnym wskazaniem do wykonania testu.
Ile naprawdę osób jest zakażonych koronawirusem?
"Apelujemy również, aby lekarze, jak i cały personel medyczny, którzy byli w bliskim kontakcie z zarażonymi i są potencjalnymi roznosicielami koronawirusa, mogli być w każdej chwili przebadani, aby wykluczyć zagrożenie” – pisze prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.Lekarze podkreślają, że zwiększenie liczby badań da nam realny obraz rozprzestrzeniania się koronawirusa, który może być większy niż nam się wydaje.
"Da odpowiedź, kto jest zdrowy i zdolny do pracy, co skróci kwarantanny domowe. Masowa kwarantanna pociąga za sobą olbrzymie koszty, a nieuzasadnione jej wprowadzenie może doprowadzić do trudnej sytuacji gospodarczej i epidemiologicznej, czego musimy uniknąć” – ostrzega NRL.
Testy na koronawirusa powstrzymają panikę
Zdaniem Rady, dostępność do testów nie tylko uspokoi społeczeństwo, ale osłabi zauważalne już przejawy paniki."Każdy obywatel z objawami wskazanymi w zaleceniach epidemiologicznych powinien mieć możliwość wykluczenia stanu chorobowego, co zapewni mu spokój oraz da pewność, że nie stanowi zagrożenia dla swoich bliskich i otoczenia. Takie działanie, obok bieżących zaleceń władz, może skuteczniej studzić emocje, niż kolejne apele” – podsumowują lekarze.
Źródło: Naczelna Izba Lekarska
