
To musiało się tak skończyć. Jest zdecydowany protest fundacji i organizacji pacejnckich przeciwko rozpowszechnianiu przez celebrytów medycznych bzdur. Organizacje pacjenckie ostrzegają – zalewająca nas fala pseudonaukowych wypowiedzi osób publicznych stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego i apelują: "stop celebryzacji pseudonauki”.
Pseudonauka jest niebezpieczna
Pod apelem "Stop celebryzacji pseudonauki" podpisało się 20 znanych i aktywnie działających organizacji, dzięki pomocy których wiele osób odzyskało zdrowie a nawet uratowało życie.Na pseudonaukowe teorie powinny reagować instytucje państwowe
– O tym, że problem istnieje, świadczy fakt, że największe i najbardziej aktywne fundacje i organizacje pacjenckie od razu zadeklarowały wsparcie dla naszej akcji – mówi Milena Kruszewska, pomysłodawczyni akcji i prezes Fundacji Watch Health Care.Jeśli pacjent mówi, że szwankuje mu pamięć, podupada mu nastrój, nie może się skoncentrować, to najpierw szukam przyczyny; poprzez wywiad lekarski i badania. Ktoś mi mówił, że jedna z celebrytek na takie dolegliwości polecała "wodę kryształową”.
Trudno to nawet skomentować. Nie mam czasu na śledzenie portali plotkarskich, a przede wszystkim nie interesują mnie plotki. Niestety newsy z takich portali coraz częściej same do mnie docierają, gdy zdezorientowani pacjenci pytają na przykład, czy szczepionki na pewno są bezpieczne…
Te wątpliwości rozbudzają w nich nie tylko typowi wyznawcy teorii spiskowych, ale i popularne postaci, znane z różnych działalności, ale nieposiadające fachowej wiedzy medycznej. To niebezpieczny, rosnący na sile, trend.
Pseudonaukowe teorie o SARS-CoV-2
Jak tłumaczą organizacje, zamknięci w domach ludzie, pełni niepokoju o jutro, stali się ofiarami medialnego chaosu. Wśród masy sprzecznych informacji ze wszystkich stron, pojawiły się wypowiedzi tych, których znamy z pierwszych stron kolorowych gazet.Jeśli aktorka bierze udział w szlachetnej kampanii edukacyjnej dotyczącej chorób nowotworowych i w tym samym czasie reklamuje śmieciowe jedzenie z gastronomicznej sieciówki udającej restaurację, to pokazuje tym samym, że nie jest ekspertką w sprawach naszego zdrowia.
Problem otyłości oraz nadwagi w Polsce jest ogromny. Ja biorę odpowiedzialność za swojego pacjenta i dbam o swoją wiarygodność na każdym kroku. Dobrze, że organizacje pacjenckie zwracają uwagę, by pacjenci korzystali z wiarygodnych, eksperckich źródeł.
Apteka to placówka ochrony zdrowia i nie wyobrażam sobie, żeby farmaceuta nie wyprowadzał z błędu pacjentów, którzy uwierzyli nierzetelnej reklamie, hochsztaplerowi czy celebrycie. Sztandarowym produktem budzącym wiele emocji jest witamina C.
Do niedawna słynna "lewoskrętna”, teraz coraz częściej "liposomalna”. Witamina C to witamina C, po prostu. Nie wyleczymy nią raka, nie odmłodniejemy dzięki niej o 15 lat. Jeśli ktoś chce za nią zapłacić kilkadziesiąt złotych, zamiast kilku, nie mogę mu tego zabronić, ale mam, jako farmaceuta, etyczny obowiązek zwrócić uwagę, że kupno tej droższej pozytywnie wpłynie przede wszystkim na kieszeń osoby, która ją reklamuje.
