
Małe dzieci biegające po sali konferencyjnej nie były w grudniu ubiegłego roku tylko miłym wizerunkowo dodatkiem do konferencji prasowej. Jak się później okazało, były to maluchy chore na rdzeniowy zanik mięśni (SMA), które otrzymały leczenie przed pojawieniem się objawów tej strasznej choroby. To nie cud, a przełom w leczeniu tej choroby. Teraz naukowcy potwierdzili również, że dorośli chorzy także odnoszą znaczne korzyści z tego leczenia. Terapia jest refundowana dla polskich chorych.
SMA (ang. spinal muscular atrophy), czyli rdzeniowy zanik mięśni, to ciężka choroba z grupy schorzeń nerwowo-mięśniowych. Z powodu wady genetycznej u chorych obumierają neurony w rdzeniu kręgowym, odpowiadające za skurcze i rozkurcze mięśni.
br]Brak impulsów nerwowych prowadzi do uogólnionego osłabienia i postępującego zaniku mięśni. Czucie i dotyk u chorych nie są zaburzone, a rozwój poznawczy i emocjonalny przebiega prawidłowo. SMA jest najczęstszą genetyczną przyczyną śmierci dzieci do drugiego roku życia, o ile nie wprowadzi się leczenia.
Choroba dotyka osób w różnym wieku, jednak w ponad 90. proc. przypadków objawy pojawiają się w okresie niemowlęcym albo wczesnym dzieciństwie. SMA rozwija się w wyniku mutacji w genie odpowiedzialnym za kodowanie SMN, białka niezbędnego do funkcjonowania neuronów motorycznych.
Taką mutację ma w Polsce średnio jedna na 35 osób. Jeżeli oboje rodziców jest nosicielami tej wady genetycznej, istnieje 25 proc. ryzyka, że ich dziecko będzie miało SMA.
Rozpowszechnienie rdzeniowego zaniku mięśni w Polsce nie jest dokładnie znane. Szacuje się, że obecnie w naszym kraju żyje około 850 -900 chorych z SMA, a każdego roku rodzi się około 50 dzieci z tym schorzeniem.
Największa przebadana grupa dorosłych z SMA
Chociaż wcześniejsze badania kliniczne wykazały poprawę funkcji ruchowych u niemowląt i dzieci leczonych nusinersenem, to takie dane w odniesieniu do nastolatków i osób dorosłych były ograniczone. Celem najnowszego, obserwacyjnego badania niemieckich klinicystów z dziesięciu akademickich ośrodków klinicznych w Niemczech była ocena wpływu nusinersenu w tych grupach osób chorych na rdzeniowy zanik mięśni z mutacją chromosomu 5q.Poprawa funkcji ruchowych
Niezależni badacze, dr Tim Hagenacker i prof. Kleinschnitz ze szpitala uniwersyteckiego w Essen oraz pozostali członkowie zespołu badawczego z dziewięciu innych ośrodków leczenia chorób nerwowo-mięśniowych w Niemczech, upublicznili swoje doświadczenia kliniczne dotyczące szerokiej populacji pacjentów z później uaktywniającym się SMA w kwietniowym The Lancet Neurology.Badanie przeprowadzono na podstawie danych 124 dorosłych pacjentów z SMA (typu 2 i 3) z dziesięciu ośrodków leczenia chorób nerwowo-mięśniowych w Niemczech, w większości z Essen, Drezna i Ulm.
Wyniki oparte są na ocenie punktacji osiągniętej przez pacjentów w kilku skalach sprawności motorycznych, w tym HFMSE (Hammersmith Functional Motor Scale Expanded), RULM (Revised Upper Limb Module) i 6MWT (6-Minute Walk Test), czyli teście 6-minutowego marszu.
Spośród 124 pacjentów biorących udział w badaniu, 57 było obserwowanych przez 14 miesięcy. Było to 20 kobiet i 37 mężczyzn, w wieku średnio 43 lat (przedział wiekowy: od 16 do 59 lat) z SMA typu 2 (35%) lub typu 3 (65%), przy czym niektórzy z nich byli w stanie chodzić (40%).
Wiemy, że w naturalnym przebiegu SMA stan dorosłych pacjentów z czasem ulega pogorszeniu, a wielu z nich traci zdolność chodzenia. Naszym pierwotnym celem było zbadanie, czy nusinersen może ustabilizować funkcje ruchowe. Dane pokazały, że nusinersen doprowadzał do rzeczywistej poprawy funkcji ruchowych u starszych pacjentów.
Polscy lekarze nie są zaskoczeni
Dla polskich ekspertów wyniki badań, jakie opublikował "The Lancet Neurology” nie są zaskoczeniem.Biorąc to pod uwagę, na początku drugiej połowy tego roku będziemy mogli podsumowywać u sporej już grupy pacjentów nasze własne obserwacje dotyczące skuteczności, ponieważ na razie w Polsce osób leczonych przez cały rok nie ma jeszcze tak wielu.
W Polsce leczenie pacjentów z rdzeniowym zanikiem mięśni zostało wdrożone szybko, pod koniec 2019 korzystało z niego już 60 proc. pacjentów z SMA, zarówno dzieci jak i dorosłych. Ośrodki niemieckie, funkcjonujące w znacznie zamożniejszym systemie ochrony zdrowia, pracowały na te 60 proc. dwa lata, nasze - niespełna rok.
