Jeśli już wróciliście do biura po izolacji, to pewnie ze zdziwieniem odnotowaliście, że wiele koleżanek i kolegów trochę się „zaokrągliła” w czasie pracy zdalnej. Gdyby chodziło tylko o wygląd, to pewnie nie miałoby to znaczenia. Jednak skutki tych „zaokrągleń” mogą być dla wielu osób niebezpieczne ze względów zdrowotnych. Specjaliści mówią wprost - epidemia SARS-CoV-2 nasiliła epidemię otyłości i chorób metabolicznych. Nie przesadzają - sytuacja jest naprawdę niebezpieczna.
Walka z przesłodzonymi napojami
Jak bumerang wrócił temat podatku cukrowego. Oczywiście teraz dodatkowe opodatkowanie, w dobie pandemii, nie jest popularne. Jednak nad wprowadzeniem tego akurat podatku warto się zastanowić. Tym bardziej, że przychody z takiego opodatkowania wspierałyby budżet NFZ. A ten mógłby za te pieniądze podejmować działania profilaktyczne na rzecz zapobiegania otyłości i chorób metabolicznych.W Wielkiej Brytanii taka kampania trwała 2 lata i wzięli w niej udział m. in. celebryci. To dało też czas przemysłowi, który adaptując się do zmian rynkowych, zaczął produkować więcej napojów o mniejszej ilości cukru. Ten podatek wprowadziło już kilkanaście krajów w Europie.

