
Zaniechanie leczenia podyktowane strachem przez COVID-19 może spowodować znacznie bardziej dramatyczne w skutkach efekty niż sama pandemia, bo opóźnianie terapii może przynieść nieodwracalne i katastrofalne skutki zdrowotne – apeluje do władz państwowych zespół ekspertów pod przewodnictwem prof. dr hab. med. Bolesława Samolińskiego.
REKLAMA
"15 przeszczepionych serc w lipcu, 51 w tym roku. Brak mi słów wdzięczności dla ludzi dobrej woli zaangażowanych w proces donacji i transplantacji. Mimo pandemii, mimo wyzwań organizacyjnych i logistycznych" – napisał na Facebooku dr hab. n. med. Michał Zembala ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Takie wpisy stały się już tradycją - to obraz walki o życie pacjentów, dla których jedynym ratunkiem jest przeszczep serca. Wszystko w czasie, gdy "rządzi" koronawirus.
Apelujemy do chorych, aby nie czekali na koniec pandemii. Od diagnostyki i leczenia chorób przewlekłych nie ma przerwy. W placówkach ochrony zdrowia jesteście bezpieczni, bo nauczyliśmy się chronić siebie i naszych pacjentów przed zakażeniem – zadeklarowali członkowie specjalnego zespołu, w skład którego weszli m.in. prof. Leszek Czupryniak, prof. Jacek Jassem i prof. Jacek P. Szaflik. Cel jest jeden: trzeba toczyć batalię o pacjentów, którym koronawirus skomplikował i tak już trudne życie z chorobą przewlekłą.