
Jedna tabletka aspiryny dziennie może znacząco obniżyć ryzyko zarażenia się wirusem COVID-19 – do takiego wniosku doszli naukowcy, którzy przeanalizowali dane ponad 10 tys. pacjentów.
Badanie zostało przeprowadzone przez Leumit Health Services, Uniwersytetu Bar-Ilan i Barzilai Medical Center. Naukowcy przeanalizowali dane ponad 10 tys. pacjentów poddanych testowi na COVID-19 pomiędzy lutym a czerwcem 2020 roku.
Karty pacjentów zawierały między innymi informację o przyjmowaniu aspiryny. Okazało się, że osoby, które przyjmowały ją regularnie, częściej uzyskiwały negatywny wynik testu na koronawirusa.
Ostateczne wnioski z badań są następujące: jedna tabletka aspiryny (75 mg) zażywana codziennie zmniejsza ryzyko zakażenia się wirusem COVID-19 aż o 29 proc. Ponadto, nawet jeśli osoby przyjmujące lek firmy Bayer regularnie zostały zarażone, zdecydowanie szybciej dochodziły do siebie.
Interesujący jest również fakt, że osoby zażywają aspirynę były średnio o 14 lat starsze, miały nadwagę oraz częściej chorowały na cukrzycę i nadciśnienie w zestawieniu z grupą pacjentów niezażywających aspiryny.
Zobacz też: "Żaden duży kraj nie szczepi tak szybko jak Polska". Niemiecka gazeta chwali polski system
Przyczyny takiego działania aspiryny nie są do końca znane. Badacze sugerują, że właściwości przeciwwirusowe leku mogą wynikać z jego zdolności do wpływania na odpowiedź układu odpornościowego na patogen.
Wyniki badań nie nie oznaczają jednak, że wszyscy powinni od teraz codziennie przyjmować ten popularny lek. Aspirynę stosuje się regularnie w przypadku ryzyka chorób serca i udaru. Jej dawkowanie w takich sytuacjach różni się od tego zwyczajowego, dlatego przed codzienną "suplementacją" najlepiej skonsultować się wcześniej z lekarzem.
źródło: "The FEBS Journal"
