
Znana bizneswoman Nina Kowalewska-Motlik opisała swoje doświadczenia na lotnisku, gdzie czekała na córkę. Jak pisze, ludzie przebywający w hali przylotów łamali zasady bezpieczeństwa związane z epidemią covid-19, a na prośby o zachowanie dystansu i założenie maseczki reagowali śmiechem lub agresją. – Witaj czwarta falo – napisała Nina Kowalewska-Motlik.
