
– Zwykle jest tak, że praktycznie od razu po zakończeniu rozmowy, mamy kolejne połączenie. Taka sytuacja pokazuje, jak ważnym narzędziem pomocowym jest rozmowa. Dziennie, wszyscy dyżurujący rozmawiają z kilkunastoma osobami, średnio po 30 - 40 minut z każdą z nich – mówi w rozmowie z naTemat Aleksandra Inatowicz-Łubiańska, psycholog Fundacji ITAKA.
Jak bardzo w ostatnich latach zmieniła się sytuacja z samobójstwami osób dorosłych?
Na tle Europy pod względem prób samobójczych zakończonych zgonem, najwyższy wskaźnik w kategorii wiekowej 10-19 lat mają Polska i Niemcy. Kondycja psychiczna młodych ludzi pogarsza się. Obserwujemy to chociażby na naszych liniach pomocowych. Podczas pandemii znacząco wzrosła liczba połączeń od nastolatków, ich rodziców i opiekunów.
Na Antydepresyjnym Telefonie Zaufania zaczęłam pracować dwa lata temu i z każdym dyżurem odbieram więcej telefonów. O tym, że liczba osób potrzebujących takiego wsparcie rośnie, świadczy również fakt, że zwiększył się czas pracy telefonu i liczba obsługujących go specjalistów. Obecnie rzadko zdarzają się momenty, że telefon milczy.
Dzwoniących podzieliłabym na dwie grupy. Pierwsza to rodzina bądź znajomi osoby, która przeżywa kryzys psychiczny. Pytają, jak mogą ją wesprzeć, jak z nią rozmawiać czy też zachęcić do skorzystania z fachowej pomocy. Druga - to osoby, które same potrzebują pomocy. I tutaj przekrój problemów jest bardzo szeroki. Zawsze wspólnie z takim człowiekiem, analizujemy jego sytuację, trudności, z jakimi się zmaga. Dla takich osób bardzo ważna jest już sama możliwość anonimowego otworzenia się, bycia wysłuchanym i nieocenianym. Każdemu dzwoniącemu dajemy poczucie bezpieczeństwa.
Jesteśmy dla niego tu i teraz. Jeśli zachodzi taka potrzeba - podpowiadamy, gdzie można szukać pomocy stacjonarnej i czy w danym przypadku odpowiedni będzie kontakt z psychologiem, psychiatrą czy też może ze szpitalem. Często też razem zastanawiamy się, czy w gronie bliskich osoby dzwoniącej, znajduje się ktoś, kto mógłby ją wesprzeć. Warto dodać, że pomoc udzielana na telefonie zaufania jest anonimowa.
Fundacja ITAKA prowadzi Antydepresyjny Telefon Zaufania oraz Telefon Zaufania Młodych. Na obu liniach pracują psychologowie bądź psychoterapeuci. W przypadku Antydepresyjnego Telefonu Zaufania dyżury pełnią także seksuolog (co środę) oraz psychiatrzy (w czwartki i piątki). Nasz zespół systematycznie się rozrasta, aktualnie na obu liniach pracuje kilkunastu specjalistów. Poza odpowiednim wykształceniem wyższym każdy z nich przechodzi specjalne szkolenie.
Jak najbardziej. Mocno zauważalne jest to, że w ostatnich miesiącach nasza kondycja psychiczna się pogorszyła. Obostrzenia związane z epidemią koronawirusa były dla wszystkich czymś nowym i nieznanym. Zapanowała olbrzymia ogólnoświatowa niepewność, nie wiedzieliśmy jak postępować.
Olbrzymie piętno na naszej psychice odcisnęły lockdowny. Większość z nas do pełnego funkcjonowania potrzebuje kontaktów z innymi, a nagle ten kontakt z innymi został nie tylko ograniczony, ale stanowił również potencjalne zagrożenie. To wszystko stało się fundamentem dla wielu trudnych myśli oraz emocji. I dotyczyło to w zasadzie wszystkich grup społecznych.
Jeśli mówimy o pracy specjalistów na liniach pomocowych, to naszym zadaniem jest przede wszystkim wysłuchanie i rozmowa. Nigdy nie oceniamy i nie krytykujemy dzwoniących. Staramy się nakierować ich na dalsze możliwości szukania pomocy - to wsparcie informacyjne jest równie cenne, co wsparcie emocjonalne.
Bardzo ważne jest to, aby coraz więcej osób wiedziało, że na telefonie zaufania mogą otrzymać bezpłatne, anonimowe wsparcie. Będziemy więc wdzięczni za rozpowszechnianie informacji o naszej działalności wśród znajomych, rodziny czy na swoich profilach w social mediach. Jeżeli znamy kogoś, kto potrzebuje pomocy, ale nie wie jak jej szukać - warto przekazać do nas kontakt. Rozmowy są anonimowe, nie są nagrywane. Dzwoniący może w każdej chwili się rozłączyć, jeżeli poczuje się niekomfortowo.
