
Wszystko jest w głowie - te słowa powtarzamy jak mantrę podczas każdej kolejnej próby zmiany naszego życia na lepsze. I słusznie, bo eliminowanie złych nawyków rzeczywiście jest kwestią psychiki. Pytanie, co dokładnie możemy zrobić, aby zwiększyć powodzenie misji pod tytułem “lepsza/lepszy ja”? Prawdopodobnie nie zaszkodzi zasięgnąć porady naukowców.
Pierwszy miesiąc nowego roku to kluczowy moment dla każdego, kto podjął się karkołomnej misji pod tytułem “postanowienie noworoczne”. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że wasze plany zdążyły już spalić na panewce, co, w zasadzie, nie jest wcale złą rzeczą.
Dlaczego? Jak tłumaczy cytowana przez magazyn “The Wired” Wendy Wood - psycholożka z Uniwersytetu South Carolina, podejmowanie kolejnych prób pozbycia się złego nawyku jest o tyle pożyteczne, że koniec końców pozwala wypracować właściwą, pasującą nam strategię walki z niechcianym przyzwyczajeniem.
Jak bowiem podkreślają znawcy tematu, magiczne zaklęcia, niestety w takich przypadkach nie działają. Nie wystarczy powiedzieć sobie: “Od dzisiaj nie palę” i mieć problem z głowy. Co jest w takim razie potrzebne? Strategia.
Zdefiniuj hierarchię nawyków
Zanim skupimy się na jednym złym nawyku, którego chcemy się pozbyć, warto na chwilę odejść nieco dalej i spojrzeć na nasze zachowania z perspektywy. Czy palenie papierosów to jedyna rzecz, którą chcemy w sobie zmienić? A może fakt, że sięgamy po papierosy, jest konsekwencją innych, nawarstwiających się każdego dnia zdarzeń? A może fakt, że zaniedbujemy zdrowie, wynika z braku czasu? Stresu? Nerwowej atmosfery w domu czy w pracy?
Warto pamiętać, że w przypadku palenia wspomniany nerwy są gigantycznym wyzwalaczem. Jak tłumaczyła w jednym z wywiadów Sherry McKee, psychiatra z Uniwersytetu Yale, stres to, w przeważającej liczbie przypadków, pierwotna przyczyna wchodzenia w nałóg papierosowy. Mało tego: stres to także główna przyczyna powrotu do nałogu.
- Większość palaczy chce rzucić. Jeśli zapytamy kogokolwiek, kto pali, czy chciałby przestać, usłyszymy, że tak. Jeśli jednak będziemy drążyć, okaże się, że “teraz nie jest najlepszy moment”, bo na przykład zbliża się jakiś deadline w pracy, albo atmosfera w domu nie jest najlepsza. Będą szukać powodów, dla których nie mogą rzucić, a te powody będą często związane ze stresem - tłuamczy McKee.
Zanim więc podejmiemy kolejną próbę rzucenia palenia, ustalmy szerzej zakrojony plan: zastanówmy się, jak redukować poziom stresu w nerwowych sytuacjach, albo jeszcze lepiej - jak unikać stresowych sytuacji w ogóle. Czy rzeczywiści zapalenie papierosa jest najlepszym wyjściem? A może jest coś, co da się zrobić zamiast?
Znajdź zastępstwo dla złego przyzwyczajenia
Zdaniem Wendy Wood strategią, która może okazać się skuteczna w przypadku wielu złych nawyków, jest znalezienie dla nich zastępstwa. Mówiąc najprościej: za każdym razem, gdy czujemy potrzebę zapalenia papierosa, sięgamy po… no właśnie, po co?
Jak twierdzi psycholog, zastępstwo będzie skuteczne tylko wtedy, gdy będzie jednocześnie satysfakcjonujące i łatwe do wykonania. Obie te kwestie są kluczowe, bo teoretycznie można wyobrazić sobie strategię, w której chęć sięgnięcia po papierosa “gasimy” szklanką wody.
W teorii - świetny pomysł. Mamy zastępstwo? Mamy. Problem w tym, że wypicie wody nie ukoi naszych nerwów, nie sprawi, staniemy się bardziej zrelaksowani i nie da nam żadnej satysfakcji. Co może być w taki przypadku dobrym rozwiązaniem? Palacze mają, wbrew pozorom, sporo możliwości.
Na rynku dostępnych jest wiele produktów, które mają właśnie takie zadanie: stać się tymczasowym zastępstwem dla papierosa.
Wybór odpowiedniego zamiennika to kwestia preferencji, ale jak tłumaczą psychologowie, najtrudniejszym aspektem walki z nałogiem papierosowym jest przełamanie rutyny - swoistego rytuału, który wiąże się z wyjmowaniem papierosa z paczki, zapalanie itp.
Wracając do wspomnianej wcześniej kwestii stresu, to właśnie temu rytuałowi, w połączeniu oczywiście z wpływem nikotyny na organizm, zawdzięczamy działanie uspokajające, wyciszające. Podobne kroki można wykonać korzystając z podgrzewacza tytoniu, stąd tak szerokie stosowanie tych właśnie urządzeń w tzw. strategii redukcji ryzyka.
Strategia ta zakłada zastąpienie bardzo szkodliwej formy uzależnienia (w tym przypadku palenia papierosów) jej mniej szkodliwym odpowiednikiem (podgrzewacze tytoniu, takie jak np. glo new heating technology, redukują nawet o 95 proc. ilość toksycznych substancji).
Nie wahaj się prosić o pomoc
Zdarza się, że w przypadku tak “prozaicznych” nałogów, jak palenie papierosów, nie sięgamy po profesjonalną pomoc. To błąd. Rozmowa z psychologiem czy terapeutą może okazać się o tyle pomocna, że pozwoli nam spojrzeć na siebie z zupełnie innej strony, co może okazać się kluczowe dla zdefiniowania przyczyny nałogu. Mając tę wiedzę zdecydowanie łatwiej pracować nad pozbyciem się negatywnych przyzwyczajeń.
