
Badania profilaktyczne to nie jest ulubiony sport Polaków. Z programów profilaktycznych realizowanych w ramach NFZ korzysta dramatycznie mało osób, a potem choroby wykrywane są w zaawansowanych stadiach. Niestety trudniejszych do leczenia. Czy rozszerzenie programów o nowe grupy wiekowe to droga do większej zgłaszalności?
Lekarze nie mają wątpliwości, że lepiej zapobiegać niż leczyć. W naszym kraju dostępnych jest całkiem sporo programów profilaktycznych. Problem w tym, że nie tak wielu pacjentów o nich wie, a jeszcze mniej z nich korzysta.
Cześć osób, które chciałyby skorzystać z takich bezpłatnych badań profilaktycznych, nie kwalifikuje się do nich, m.in. ze względu na wiek. Są zbyt młodzi lub za starzy, aby w ramach programu przebadań się na NFZ np. w kierunku raka piersi.
Minister Zdrowia Adam Niedzielski dostrzega problem małej zgłaszalności. – Jesteśmy niezadowoleni z poziomu przesiewu w programach profilaktycznych, również w raku piersi. Zrobiliśmy kilka rozwiązań. Mamy dużo kampanii, które mają uświadamiać konieczność badań i profilaktyki, np. "Planuję Długie Życie", ale cały czas te wskaźniki nie mają dużego przyspieszenia – stwierdził szef resortu zdrowia podczas trwającego w Warszawie Forum Organizacji Pacjenckich.
Jak stwierdził, ministerstwo spodziewało się, że program Profilaktyka 40 plus będzie impulsem do wykonywania badań profilaktycznych, aby sprawdzić stan zdrowia.
– Mamy ostatnie wyniki, które mówią, że zbadało się 1,5 mln ludzi, ale populacja wynosi 20 mln osób – podkreślił. Dodał, że nie jest to więc nawet 10 proc. tej populacji, co było w założeniach przyjęte za miarę sukcesu. Nie pomogło nawet wydłużenie programu, który pierwotnie był zakładany na pół roku.
Resort postanowił też pójść drogą autorytetów.
– Nic nie działa tak pozytywnie, jak zachęcenie przez lekarza, dlatego zbudowaliśmy system instrumentów, które mają premiować lekarzy zachęcających pacjentów do wykonywania badań – relacjonował Adam Niedzielski, przyznając, że jednak i tu "skuteczność nie jest powalająca".
Nowe kategorie wiekowe
Pytany przez przedstawicieli organizacji pacjenckich o możliwość rozszerzenia kategorii wiekowej w programie profilaktyki raka piersi minister zdrowia przyznał, że jest otwarty na takie rozwiązanie.
– Jesteśmy otwarci na rozszerzenie wieku na badania profilaktyczne. Będziemy starali się poszerzać formułę programów profilaktycznych - zapowiedział. Z kolei prezes NFZ Filip Nowak przekonywał, że trzeba dotrzeć do grupy pacjentów, która jest odporna na dotychczasowe kampanie.
– Próbujemy zaprząc do tego rozwiązania informatyczne. Zastanawiamy się jak wykorzystać Internetowe Konto Pacjenta, co jeszcze możemy zrobić, być może niestandardowego, aby zachęcić do badań – mówił szef NFZ. Według niego rozszerzanie wskazań do badań profilaktycznych jest nieuniknione.
Opieka koordynowana to szansa dla profilaktyki
Prezes NFZ zwracał uwagę na bardzo istotną rolę opieki koordynowanej, która jest wprowadzana w różnych obszarach ochrony zdrowia i osób, które mają prowadzić pacjenta przez system.
To właśnie koordynatorzy mogliby każdą rozmowę z pacjentem kończyć pytaniem: czy skorzystałeś już z programu profilaktycznego oferowanego przez NFZ? Dlatego tym bardziej istotne jest - jak przekonywał Filip Nowak - rozpropagowanie koordynowanej opieki jak najszerzej w podstawowej opiece zdrowotnej.
Minister zdrowia zwrócił uwagę, że mamy takie realia, że jesteśmy jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw w Europie.
– Niepodjęcie teraz działań na poziomie profilaktyki, pozwalających diagnozować chorobę na wczesnym etapie sprawi, że za dekadę będziemy mieli takie zapotrzebowanie na opiekę zdrowotną, że młodzi pracujący nie będą w stanie sfinansować tego popytu – ocenił.
Zobacz także
