
Jeszcze przed pandemią Narodowy Fundusz Zdrowia zaczął skrupulatnie kontrolować lekarzy w kwestii przepisywania refundowanych preparatów mlekozastępczych dla dzieci z alergią na mleko. Chodzi dokładnie o tzw. dietę elementarną, czyli preparaty przeznaczone dla niemowląt zmagających się z ciężką i bardzo ciężką alergią na białka mleka krowiego. Wielu lekarzy po tych kontrolach ma zapłacić kary.
NFZ stwierdził, że niektórym pacjentom nie należała się refundacja wspomnianego żywienia. Teraz rodzice chorych dzieci obawiają się, że lekarze w ogóle nie będą chcieli wypisywać preparatów mlekozastępczych, nawet jeśli będą występować wskazania.
Wspomniany preparat mlekozastępczy jest refundowany tylko dla dzieci do 12. miesiąca życia. Jednak w wyniku opinii sformułowanej dla Ministerstwa Zdrowia przez prof. Mieczysławę Czerwionkę-Szaflarską, konsultantkę krajową w dziedzinie gastroenterologii dziecięcej, zalecanie i refundacja zostały przedłużone dla wspomnianej grupy do 18. miesiąca życia, dając w ten sposób czas dla przeprowadzenia planowej prowokacji i przejścia na preparat dedykowany dzieciom z alergią powyżej 12. miesiącu życia.
Komunikat NFZ
Są dostępne refundowane preparaty dla starszych dzieci
Oczywiście w refundacji są dostępne produkty mlekozastępcze dla dzieci z ciężką i bardzo ciężką alergią, dedykowane dzieciom starszym, po 12. miesiącu życia. Jednak niektórzy lekarze, z różnych powodów (w tym także braku tolerancji preparatów następnych), nie zdecydowali o zmianie preparatu i nadal przepisywali ten, który podlega refundacji wyłącznie u niemowląt. To doprowadziło do poważnych problemów.
Z danych NFZ wynika, że mleko będące tzw. dietą elementarną dla niemowląt z alergią na białka mleka krowiego, jest przepisywane przez lekarzy coraz częściej – jest to trend obserwowany we wszystkich krajach europejskich.
"Narodowy Fundusz Zdrowia w latach 2015-2021 na refundację kontrolowanego środka dla niemowląt przeznaczył blisko 222 mln zł. Między 2015 a 2021 rokiem kwota refundacji mleka dla niemowląt wzrosła niemal trzykrotnie, z ponad 17,18 mln zł w 2015 roku do blisko 50,5 mln zł w 2021 roku" – podaje NFZ w komunikacie.
Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem prof. Czerwionki - Szaflarskiej, trudno znaleźć jedną racjonalną przyczynę tego zjawiska. – Nie obserwujemy, aż tak szybko narastającej liczby zachorowań na ciężką alergię pokarmową, choć trzeba zaznaczyć, że pojawiają się nowe choroby np. eozynofilowe zapalenie przełyku, które jeszcze kilka lat temu należało do wyjątków.
– Oczywiście alergia to duży problem pediatryczny. Jednak cały czas edukujemy lekarzy. W tej edukacji zwracamy również uwagę na odpowiednie, skrupulatne prowadzenie dokumentacji medycznej i przestrzeganie wskazań refundacyjnych. Sytuację może niestety komplikować fakt, że z czysto medycznego punktu widzenia, zarówno polskie, jak i międzynarodowe wytyczne traktują wszystkie dostępne mieszanki mlekozastępcze – jako preparaty równorzędne – wyjaśnia konsultantka.
Inna sprawa, że wspomniana mieszanka elementarna po refundacji jest dużo tańsza niż zwyczajne mieszanki dla dzieci zdrowych, bo puszka Neocate LCP kosztuje zaledwie 3,10 zł, co może być źródłem nadużyć, także ze strony samych opiekunów dzieci.
Profesor zwraca też uwagę, że czasami po ukończeniu przez dziecko 12 m.ż. nadal nie była wykonywana tzw. próba prowokacji, która jest niezbędna, żeby sprawdzić, czy dziecko nadal ma alergię, czy nabyło już tolerancję na białka mleka krowiego. Próba taka, zwłaszcza u dzieci wysokiego ryzyka (czyli z ciężką alergią) może być jednak przeprowadzana jedynie w ośrodkach z możliwością zabezpieczenia dziecka na wypadek wystąpienia reakcji niepożądanych.
Winna pandemia?
Częściowo za ten stan rzeczy mógł odpowiadać utrudniony dostęp do lekarzy w pandemii i trudności z pełną oceną stanu zdrowia dziecka, ponieważ lekarze udzielali świadczeń w ramach tzw. teleporad. Brak pełnego badania przedmiotowego nie pozwalał na dokładną ocenę stanu dziecka. W ostatnich latach było też wiele zawirowań związanych z dostępnością preparatów aminokwasowych przeznaczonych dla dzieci z ciężką alergią, co zmuszało lekarzy do preskrypcji tych aktualnie dostępnych na rynku.
Ważna jest jednak świadomość dotycząca zakresu wskazań objętych refundacją, bo te różnią się w przypadku preparatów mlekozastępczych, w tym preparatów aminokwasowych stosowanych w ciężkich postaciach alergii.
Prof. Mieczysława Czerwionka - Szaflarska
Konsultantka Krajowa w dziedzinie gastroenterologii dziecięcej
Niestety, jeśli lekarze przepisują dzieciom powyżej 12. miesiąca mieszankę elementarną refundowaną jedynie w okresie niemowlęcym, postępują niezgodnie z rekomendacjami NFZ, narażając się na reperkusje i kary ze strony NFZ. Jedynym wyjściem w takich przypadkach, nieobciążającym lekarzy, byłoby przepisywanie preparatu ze 100% odpłatnością.
Mogły być racjonalne powody
Jest jednak wielu lekarzy w Polsce, którzy chcąc leczyć jak najlepiej swoich małych pacjentów, z różnych powodów przepisywali im refundowaną mieszankę, mimo że dzieci skończyły już pierwszy rok życia. Zdaniem profesor sprawy powinny zostać indywidualnie wyjaśnione i jeśli rzeczywiście z jakichś medycznych przyczyn lekarze musieli przepisać ten preparat, to przy prawidłowym uzasadnieniu nie powinni za to ponosić kary.
Jednak dzieci z ciężką postacią alergii powinny być diagnozowane i leczone w referencyjnych oddziałach czy klinikach.
NFZ z kolei podaje, że "w wyniku przeprowadzonych postępowań kontrolnych stwierdzono niezgodne z zasadami refundacji wydatkowanie środków publicznych w wysokości blisko 7,5 mln złotych. Środki te są pieniędzmi ubezpieczonych, dlatego wracają do budżetu NFZ i są wykorzystywane m.in. na refundację leków".
