
Lekko pożółkła cera, brak elastyczności, charakterystyczny układ zmarszczek uwydatnionych szczególnie nad górną wargą — te objawy starzenia się skóry prędzej czy później zaobserwuje u siebie każda palaczka. Mało tego: nałóg skutecznie torpeduje wiele konwencjonalnych kuracji anti-aging: kremy i maseczki nie mają szans w starciu z wolnymi rodnikami, uwalniającymi się z papierosowego dymu. Sposób na poprawę sytuacji? Wiadomo, rzucić. I nie, to wcale nie musi być traumatyczne przeżycie.
Ile Polek pali papierosy?
Kobiet palących papierosy jest na świecie 250 mln, co stanowi jedną czwartą ogółu palaczy. W Polsce pali średnio co piąta kobieta, ale odsetek ten wzrasta wraz z wiekiem. W grupie wiekowej 40+ palaczką jest już co trzecia kobieta.
Ile z nich planuje rzucić palenie? Sporo. Badania prowadzone wśród palaczy dowodzą, że chęć rozstania z nałogiem deklaruje ponad 70 proc. z nich. Problem w tym, że nie jest to proste. Nikotyna, jako jedna z najsilniej uzależniających substancji na świecie, mocno nas do siebie przywiązuje. Bez pomocy z zewnątrz z nałogiem rozstaje się średnio 5 na 100 osób.
Szanse na sukces wzrastają wraz ze stosowaniem środków nikotynowej terapii zastępczej — zarówno tych na receptę, jak i tych dostępnych bez niej. Aż 30 proc. palaczy, którzy pomagają sobie pastylkami czy plastrami z nikotyną, przestaje palić.
Pewnym rozwiązaniem jest również relatywna nowość, czyli tzw. “terapia pomostowa”. To rozwiązanie tymczasowe dla palaczy, polegające na kategorycznym zaprzestaniu palenia tradycyjnych papierosów na rzecz korzystania z podgrzewczy tytoniu czy też e-papierosów napełnianych certyfikowanymi liquidami lub innych, tzw. bezdymnych alternatyw z nikotyną.
Takie tymczasowe rozwiązanie pozwala natychmiast wyeliminować większość negatywnych skutków palenia. Aerozol, powstający w trakcie korzystania z alternatyw, w przeciwieństwie do dymu z papierosów, nie zawiera substancji smolistych. Badania dowodzą, że jest w nim znacznie mniej związków toksycznych niż w papierosowym dymie. Jest on również pozbawiony charakterystycznego dla papierosów cuchnącego zapachu, przez co palacz i jego otoczenie w zasadzie natychmiast czują różnicę.
To nie koniec: jak dowiedli naukowcy z Zurychu, alternatywy, w przeciwieństwie do papierosów, prawdopodobnie stanowią nieporównywalnie niższe zagrożenia dla cery palaczy niż papierosy. W zbadanym przez nich iqosie, który w wyniku podgrzewania tytoniu w temperaturze ponad 3-krotnie niższej niż palący się papieros, powstaje o ponad 90 proc. mniej wolnych rodników niż podczas palenia.
Jak papierosy wpływają na nasz wygląd?
Kobiety, które palą mają większe problemy z cerą. Bezpośrednim winowajcą tego stanu rzeczy jest dym papierosowy i wytwarzające się w nim wolne rodniki, czyli atomy tlenu, nieposiadające pary.
To właśnie one — cząsteczki, które naruszają homeostazę organizmu — w nadmiarze mogą powodować niedotlenienie komórek skóry całego ciała. A że na twarzy warstwa skóry jest szczególnie cienka, nic dziwnego, że u osób palących zmarszczki uwidaczniają się znacznie szybciej, niż u tych, które palenie porzuciły relatywnie szybko. Ponadto skóra palaczy szybciej traci jędrność, elastyczność oraz młodzieńczy wygląd.
Te symptomy nie występują u osób stosujących alternatywy dla papierosów, bo i aerozol podgrzewacza czy e-papierosa, z dermatologicznego punktu widzenia, okazuje się potencjalnie mniej szkodliwy. Wyniki wspomnianych wcześniej badań naukowców z Uniwersytetu w Zurychu potwierdziły, że:
Badania naukowców z Uniwersytetu w Zurychu
Rozwiązania alternatywne z pewnością nie są rozwiązaniem docelowym. Jeśli jednak mamy do wyboru podjęcie kolejnej próby zakończonej niepowodzeniem i powrotem do palenia, a zastosowaniem rozwiązania przejściowego, w znacznej mierze pozbawionego negatywnych skutków dla organizmu, wybór wydaje się… przynajmniej wart rozważenia.
O tym, że alternatywy powinny mieć swoje miejsce w profilaktyce zdrowotnej, coraz częściej mówią przedstawiciele polskiej służby zdrowia. Na to rozwiązanie zwraca uwagę między innymi prof. Jarosław Pinkas, Dyrektor Szkoły Zdrowia Publicznego w Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, który w trakcie VIII Europejskiego Kongresu Samorządów, podczas sesji „Lepiej zapobiegać niż leczyć – profilaktyka w służbie naszego zdrowia” stwierdził:
„Jeśli “harm reduction” [ograniczanie szkód wywołanych paleniem papierosów – red.] mają być drogą do “end game” [całkowitego zaprzestania palenia – red.], to należy pójść w tym kierunku, a na pewno już nie wolno tego blokować” – tłumaczył były szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Podkreślał jednak, że potrzebne są obiektywne i rzetelne badania rządowych instytucji, porównujące wpływ palenia papierosów z korzystaniem z alternatyw .
