Taką diagnozę słyszy wiele par w Polsce. Jedną z metod leczenia niepłodności jest in vitro.
Taką diagnozę słyszy wiele par w Polsce. Jedną z metod leczenia niepłodności jest in vitro. East News

"Liczy się ilość, ruchliwość i budowa". Co zrobić, gdy to czynnik męski jest przyczyną niepłodności? Ta dotyka co piątej pary w Polsce. Wciąż zazwyczaj to kobieta rozpoczyna badania, szukając przyczyny, a diagnostyka mężczyzn, w tym badanie nasienia, to temat niedoceniany. Kiedy i jak skorzystać z "własnych zasobów", a kiedy rozwiązaniem staje bank spermy?

REKLAMA

Czynnik męski jest przyczyną niepłodności u ponad 40 proc. par, a u kolejnych 20 proc. występuje jednocześnie z czynnikiem żeńskim, a więc problemy z jakością nasienia dotyczą więcej niż 60 proc. pacjentów borykających się z problemem niepłodności.

Kiedy naturalne sposoby zawodzą, a badania wskazują na problem z płodnością, pozostaje skorzystać z leczenia w specjalistycznej klinice.

W niepłodności liczby mają znaczenie

Przez cały proces diagnostyki oraz leczenia niepłodności lekarze i pary analizują wiele liczb i parametrów.

Dr n. med. Tomasz Rokicki, specjalista leczenia niepłodności z kliniki InviMed Warszawa podkreśla, że każda rozmowa z pacjentami, to sprawdzanie wyników, w których pojawiają się liczby.

– Dla przykładu: ważnym parametrem u kobiety jest AMH, którego poziom koreluje z ilością wzrastających pęcherzyków jajnikowych, tym samym orientacyjnie ocenia tzw. rezerwę jajnikową, czyli ilość komórek jajowych w jajnikach. W związku z tym, że kobieta z wiekiem sukcesywnie traci komórki jajowe, to zdecydowanie wyższego poziomu AMH spodziewamy się u 25 latki niż u kobiety w wieku 40 lat – wyjaśnia dr Tomasz Rokicki.

– U mężczyzn natomiast zwracamy szczególną uwagę na kilka kluczowych parametrów: jednymi z istotniejszych są ilość, ruchliwość oraz budowa. Czasem na podstawie analizy samych liczb jesteśmy w stanie postawić diagnozę i zaproponować leczenie – dodaje.

Według WHO, o niepłodności mówimy po 12 miesiącach, bezskutecznego starania się o dziecko. Choroba ta dotyczy ok. 1,5 miliona par w Polsce, a jej rozpoznanie wymaga wielokierunkowej i pogłębionej diagnostyki.

Jedno jest pewne – zarówno czynnik żeński, jak i czynnik męski mają wpływ na powodzenie w zajściu w ciążę.

– Istotą niepłodności u mężczyzn są głównie obniżone parametry nasienia, które wykrywane są podczas prostego badania. Dzięki niemu uzyskujemy wiele odpowiedzi – mówi dr Aneta Kozioł, specjalista ginekolog-położnik z kliniki InviMed we Wrocławiu. 

Kobieta do ginekologa, a mężczyzna… Do kogo? 

– Mężczyzno – zaprzyjaźnij się z andrologiem! Niepodważalnym faktem jest, że niepłodność to problem pary, a nie tylko kobiety. Szkoda marnować czas, więc kiedy naturalne starania o dziecko zawodzą to warto, aby również mężczyzna udał się do właściwego specjalisty, który przeanalizuje wyniki np. badania nasienia i zaproponuje odpowiednio dobrane działania przekonuje dr Piotr Dzigowski, specjalista urolog, androlog kliniczny z InviMed Warszawa.

Podczas wizyty urolog/androlog przeprowadza specjalistyczny wywiad lekarski, analizując takie elementy jak: przebyte choroby, styl życia czy zaburzenia seksualne. Zleca również badanie nasienia.

Wynik badania (spermiogram), pokazuje rzeczywiste parametry nasienia. Jeśli wyniki są poza normą, androlog może poszerzyć diagnostykę, np. zalecając USG, badania hormonalne czy genetyczne. Wszystko po to, aby wdrożyć odpowiednie leczenie, które ułatwi uzyskanie oczekiwanej ciąży.

Płodność męska – sprzymierzeńcy i wrogowie

Od ponad 20 lat Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określa parametry nasienia oraz ich dolną granicę referencyjną. Wyliczenia opierają się na przykładach mężczyznach, którzy poczęli dziecko w ciągu jednego roku od rozpoczęcia starań uzyskania potomstwa.

Badanie nasienia odrywa istotną rolę przy wyborze ścieżki leczenia.

– Embriolodzy, badając nasienie sprawdzają, m.in. takie parametry jak: całkowita liczba plemników – wg obowiązujących norm WHO powinno być ich ponad 39 milionów w ejakulacie, koncentracja (ilość plemników w 1 ml nasienia), która powinna wynosić przynajmniej 16 milionów, ich ruchliwość postępowa, która ma wykazywać przynajmniej 30 proc. plemników czy morfologię - a więc plemniki o prawidłowej budowie, których odsetek powinien być większy lub równy 4 proc. – wyjaśnia dr Aneta Kozioł.

Jak przygotować się do badania nasienia?

Specjaliści radzą też, jak przygotować się do badania nasienia. Oznacza to:

  • 2-5 dni przed badaniem bez wytrysku
  • abstynencję alkoholową
  • wybór sprawdzonego miejsca oddania próbki
  • Nie spinaj się jednak specjalnie przed takim badaniem, bo jak podkreśla dr Piotr Dzigowski chodzi o to, aby sprawdzić jakość nasienia w realnym życiu, a nie po specjalnych przygotowywaniach i próbach poprawy jakości nasienia.

    Co wpływa na spadek jakości nasienia?

    Na jakość nasienia wpływ może mieć wiele czynników. Wiele z nich podlega modyfikacji.

    Lekarze wskazują głównie na choroby przewlekłe, do których zaliczymy cukrzycę czy nadciśnienie, a także niewłaściwy styl życia – związany z nieodpowiednią dietą, stresem, siedzącym trybem życia czy stosowaniem używek, w tym palenie papierosów lub nadmierna ilość alkoholu.

    Gdy niepłodność męska staje się faktem

    Niestety, zdarza się i tak, że specjalista potwierdza u mężczyzny albo małą liczbę plemników – oligozoospermię, albo całkowity ich brak – azoospermię.

    U pacjentów niską liczbą plemników rozwiązaniem może być biopsja i pobranie materiału bezpośrednio z jąder.

    Taki materiał może posłużyć do inseminacji lub procedury in vitro.

    – W przypadku całkowitego braku plemników – a dotyczy to ok. 1 proc. męskiej populacji, możliwe jest zapłodnienie pozaustrojowe, ale wówczas do rozważenia przez parę jest skorzystanie z dawstwa nasienia – mówi dr Piotr Dzigowski. 

    Bank nasienia – nadzieją na rodzicielstwo

    Według raportu ESHRE coraz więcej dzieci rodzi się dzięki metodzie in vitro; w Danii jest to aż 5,7 proc. narodzin. Dla porównania w Polsce to zaledwie 1,6 proc. W Danii państwo finansuje trzy próby.

    Czasem niezbędne jest skorzystanie z nasienia dawcy. Jak to wygląda?

    "Światowym potentatem" w zakresie banków nasienia stała się Dania. To w tym niewielkim kraju, znajdują się największe banki nasienia, z których korzysta Europa i świat.

    – Działamy w oparciu o procedury i regulacje prawne określone przez Ministerstwo Zdrowia Danii, organy ds. bezpieczeństwa pacjentów, dyrektywy UE w sprawie tkanek i komórek oraz bardzo wysokie standardy medyczne. Dostosowujemy się też do przepisów obowiązujących w krajach, gdzie znajdują się współpracujące z nami kliniki – mówi Marlene Stensballe Vium,  Prezes  Born Donor Bank, trzeciego pod względem wielkości banku nasienia w Danii będącego międzynarodowym partnerem dla wielu klinik leczenia niepłodności, w tym dla pacjentów InviMed w Polsce.

    Zostać dawcą? To nie takie proste

    Każdy potencjalny dawca przechodzi przez szereg badań lekarskich, genetycznych i przesiewowych. Zgodnie z wymogami duńskiego prawa, dawcy muszą zamieszkiwać na terenie Danii i mieć od 18 do max. 45 lat. Jednak dawcy pochodzą z całego świata, bo część z nich to osoby studiujące w Danii.

    Pozwala to na jeszcze bardziej optymalne dobranie dawcy. Obie strony są badane pod kątem 400 chorób genetycznych. Chodzi też o dopasowanie dawcy z podobnym kolorem skóry, struktury włosów czy grupy krwi, aby dziecko w przyszłości nie miało "kłopotliwych" sytuacji i pytań o pochodzenie. Jednak zdjęcia dawców nie są dozwolone.

    Pacjent w Polsce wypełnia specjalną ankietę, w której wskazuje czy jest Europejczykiem, czy ma w rodzinie osoby pochodzenia azjatyckiego czy afrykańskiego, opisuje kolor i strukturę włosa, kolor oczu, wzrost i wagę.

    W samej Danii ustalony jest np. limit 12 rodzin na dawcę, ale na świecie Dania nie nakłada limitów.

    W Polsce dawstwo nasienia reguluje Dyrektywa 2004/23/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 31 marca 2004 r. w sprawie ustalenia norm jakości i bezpiecznego oddawania, pobierania, testowania, przetwarzania, konserwowania, przechowywania i dystrybucji tkanek i komórek ludzkich, a także ustawa o leczeniu niepłodności z dnia 25 czerwca 2015 roku i rozporządzenie wykonawcze do tej ustaw.

    Uregulowane są tam zasady związane m.in. z kwalifikacją dawców, ich wiekiem, procedurami przeprowadzania badań medycznych i genetycznych czy przechowywaniem materiału, a także gratyfikacją finansową.