Mat. prasowe

Kiedy zaczynamy chorować albo opiekujemy się osobą chorą, to często zostajemy zaskoczeni i przytłoczeni sytuacją, w której się znaleźliśmy, ponieważ pojawia się wiele różnych aspektów, o które musimy zadbać. Bardzo często zapominamy wtedy o prawidłowym żywieniu. Nie jesteśmy świadomi jak bardzo jest to ważne – mówi w podcaście Zdrowie bez cenzury dr n. med. i dr n. o zdr. Maja Czerwińska, dietetyczka kliniczna i ekspertka kampanii Fundacji Nutricia „Pomagasz bliskim, pozwól pomóc sobie. Żywienie medyczne będzie Cię w tym wspierać”.

REKLAMA

Eksperci są zgodni, że bez żywienia nie ma leczenia czyli bez dostarczenia wszystkich niezbędnych składników odżywczych potrzebnych organizmowi w walce z chorobą, nie ma możliwości, żeby pacjent prawidłowo dochodził do zdrowia. 

– Wiemy np., że jeśli nie dostarczymy odpowiedniej ilości białka, cynku, to rana będzie goiła się dłużej. Pacjent zostanie dłużej w szpitalu, a np. leczenie onkologiczne będzie dawało więcej skutków ubocznych –wyjaśnia dr Czerwińska.

I dodaje: – Opiekunom osób chorych bardzo zależy na tym, żeby zapewnić swoim podopiecznym prawidłową dietę. Gotują pożywne zupy, przygotowują koktajle, generalnie karmią z sercem. Niestety, często takie domowe, podstawowe jedzenie, może nie być wystarczające. Często chcemy odżywiać osobę chorą, tak jak sami się odżywiamy. Należy jednak pamiętać, że ma ona zupełnie inne zapotrzebowanie na energię czy różne składniki odżywcze.

U osoby chorej wzrasta zapotrzebowanie przede wszystkim na białko. W zaleceniach mamy najczęściej dietę bogatobiałkową. 

– Rzeczywiście, do regeneracji każda komórka potrzebuje białka. Dlatego musimy to białko dostarczyć. Problem pojawia się wtedy, gdy musimy dostarczyć go dużo. Zdrowa osoba nie musi się martwić, że dostarcza za mało białka, bo jedząc podstawowe produkty, dostarczy jego odpowiednią ilość. U chorego np. onkologicznego, po operacji, po udarze czy z trudno gojącą raną który często ma dwa razy większe zapotrzebowanie na białko, sytuacja zaczyna się komplikować. 

U takiego pacjenta może wzrastać też zapotrzebowanie na cynk, żelazo, kwasy omega-3 i zaczyna się problem – jak to wszystko dostarczyć organizmowi. Mamy chorego, który mówi nam, że np. nie da rady zjeść 5 kromek chleba czy dwóch obiadów składających się z dużej ilości ziemniaków i mięsa. Czasem chorzy mają też zaburzenia połykania. To naprawdę duży problem - jak dostarczyć te wszystkie składniki – mówi dr Czerwińska.

Podkreśla, że jeśli pacjent ma biegunki, mdłości, jadłowstręt, to też nie będzie w stanie zjadać dużych ilości jedzenia, bardzo często taki pacjent, właśnie z uwagi na te różne dolegliwości, je nawet mniej niż przed chorobą. To może prowadzić do niedożywienia, które może zaburzać cały proces leczenia. Dlatego też warto poszukać sposobów jak wesprzeć dietę pacjenta, tak, aby dostarczała ona wszystkich niezbędnych składników odżywczych. 

– Zaczynamy od wzbogacania żywności, czyli tzw. fortyfikacji. Chodzi o to, żeby w małej objętości jedzenia dostarczyć dużo potrzebnych składników. Dodajemy np. twarogu, oliwy. To są oczywiście działania, które warto podjąć, ale warto również rozmawiać ze specjalistą np. lekarzem o zastosowaniu żywności specjalnego przeznaczenia, czyli tzw. doustnych preparatach odżywczych, przeznaczonych dla chorych, które będą tę dietę uzupełniały w niezbędne składniki odżywcze i dodatkowe kalorie. Oczywiście mamy pewne przyzwyczajenia żywieniowe, więc najlepiej ulubioną dietę chorego połączyć z doustnymi preparatami odżywczymi – wyjaśnia nasza gościni. 

Problemy dotyczące żywienia w chorobie dotyczą często osób starszych - im bardzo trudno zrezygnować z przyzwyczajeń żywieniowych. Preparaty odżywcze można dodać między posiłkami ale też do ulubionych posiłków osoby chorej np. zupy, owsianki, naleśników. 

– Taki preparat to duży, dodatkowy zastrzyk odżywczy. Jesteśmy w stanie np. dwoma, trzema takimi preparatami dziennie bardzo istotnie podbudować dietę chorego, nie zmieniając istotnie objętości jedzenia – mówi dr Czerwińska.

Niedożywienie najczęściej kojarzy nam się z pacjentami onkologicznymi i zdaniem naszej rozmówczyni to dobre skojarzenie, bo nawet co drugi pacjent onkologiczny może być niedożywiony. Wszelkie nowotwory głowy, szyi, przewodu pokarmowego, płuc to choroby gdzie ryzyko wyniszczenia organizmu jest bardzo wysokie. Jednak niedożywieni pacjenci to również ci po udarze, którzy mają zaburzenia połykania, pacjenci chirurgiczni, po operacjach ale również z niegojącymi się ranami np. odleżynami czy z owrzodzeniami w przebiegu zespołu stopy cukrzycowej

– Przy stopie cukrzycowej, po operacji, stosowanie diety, która pomoże odbudować organizm, a jednocześnie będzie dietą odpowiednią dla osoby z cukrzycą, jest bardzo trudne. Podobnie będzie np. u pacjenta, który ma schorzenia sercowo-naczyniowe i np. dodatkowo zmaga się z nowotworem – podaje przykłady specjalistka.

Niedożywienie, jak wskazuje dr Czerwińska, występuje też często u pacjentów ze schorzeniami neurodegradacyjnymi. Oczywiście problemy z niedożywieniem mają też osoby z chorobami przewodu pokarmowego, które często nie wiedzą, co mogą jeść albo zwyczajnie boją się jeść, żeby nie doświadczać pogorszenia swojego stanu. To niestety prowadzi do niedożywienia. Statystyki mówią, że nawet co trzeci pacjent szpitalny jest niedożywiony.

Żywność specjalnego przeznaczenia medycznego powinna być stosowana pod nadzorem lekarza.