
Po miesiącach zapowiedzi, Ministerstwo Zdrowia dostrzegło konieczność zakazu sprzedaży nieletnim jednorazowych e-papierosów beznikotynowych, uruchomiając projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Niesłusznie uważane przez pewien czas za alternatywę dla chcących uniknąć nikotyny, są nadal szkodliwe dla zdrowia z wielu innych powodów.
Na półkach sklepowych znajdują się często w towarzystwie słodyczy i na wysokości wzroku dziecka. Kuszą różnorodnością smaków, ładnym zapachem, kolorowym opakowaniem i niską ceną.
Beznikotynowe wersje jednorazowych e-papierosów wyglądają dokładnie jak te z nikotyną, a ponieważ nie posiadają żadnej ulotki, nie wiemy czy rzeczywiście jej nie zawierają. I co gorsze - nie obowiązują ich żadne zakazy, w tym najważniejszy - dotyczący wieku.
Eksperci nazywają je "cukierkami do palenia", głównie ze względu na nieprzebadane, szkodliwe substancje chemiczne, takie jak barwniki oraz słodziki, które mają za zadanie poprawić smak i atrakcyjność produktu, ale mogą wpływać negatywnie na zdrowie. Powodować reakcje alergiczne, problemy z oddychaniem, bóle głowy czy nawet długoterminowe problemy zdrowotne.
– E-papierosy beznikotynowe, jako produkt rozwijający uzależnienie, nie powinien być atrakcyjny i zachęcający do kupna, a jest! Mnogość smaków i aromatów jest olbrzymia. Ideą początkową było stworzenie produktu alternatywnego dla papierosów i ich szkodliwości. Tymczasem jest to produkt, który otworzył nową erę jeśli chodzi o uzależnienie i do tego jest niebezpieczny dla zdrowia – mówi dr n. med. Magdalena Cedzyńska, kierownik Poradni Pomocy Palącym z Zakładu Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów przy Narodowym Instytucie Onkologii.
Dlatego resort słusznie chce uregulować przepisami zakaz sprzedaży beznikotynowych papierosów jednorazowych osobom do 18. roku życia, jak i ograniczyć miejsca, gdzie możliwe będzie ich używanie (analogicznie jak w przypadku elektronicznych papierosów nikotynowych). Również wprowadzić zakaz sprzedaży w automatach oraz na odległość (w tym przez Internet), a także zakazać ich reklamy.
– Na pewno te zmiany są korzystne z punktu widzenia zdrowia publicznego, gdyż zmniejszają dostępność dzieci i młodzieży do tych produktów. Bardzo dobrą propozycją jest również wprowadzenie obowiązku dla producentów, zgłaszania tak zwanych papierosów jednorazowych do badań przez rządowe Biuro do spraw Substancji Chemicznych – mówi dr Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.
Co ciekawe - Chiny, które są producentem i eksporterem tych "owocowych" wynalazków na baterię, zakazały ich sprzedaży w swoim kraju już w 2022 r., motywując to troską o zdrowie osób niepełnoletnich oraz brakiem informacji o skutkach inhalacji substancji zawartych w płynach do tych produktów.
– W składzie jednorazowych e-papierosów, również tych beznikotynowych znajdują się barwniki i słodziki nieznanego pochodzenia. W trakcie podgrzewania płynu wydzielają się związki rakotwórcze, takie jak formaldehyd czy akroleina. Barwniki oraz dodatki smakowe tworzą koktajl o nieznanej szkodliwości, jednak pewne jest to że są nienaturalne dla naszego organizmu i szkodliwe – wyjaśnia dr hab. Łukasz Balwicki, prof. uczelni, kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Z tego min. względu eksperci popierają pomysł zakazu sprzedaży beznikotynowych e papierosów nieletnim i uważają, że będzie on ważnym krokiem w chronieniu zdrowia młodych osób. Podkreślają ponadto jak istotny jest planowany zakaz ich sprzedaży na odległość.
– Ten krok jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Aby opanować epidemię ich używania przez młodzież, należy ograniczyć nie tylko ich atrakcyjność, ale również możliwość zakupu przez Internet. W tej chwili każde dziecko czy nastolatek może wejść na stronę sklepu internetowego, kliknąć że ma skończone 18 lat, a następnie zamówić do paczkomatu dowolny asortyment. Dobrym rozwiązaniem byłoby również, wzorem niektórych stanów USA, podniesienie wieku legalnego zakupu do 21 lat – podkreśla dr Magdalena Cedzyńska.
Tym bardziej pocieszające, że Ministerstwo Zdrowia wykorzystuje swoje kompetencje w dziedzinie zdrowia publicznego i zajęło się kwestią używania tych produktów przez osoby nieletnie. Dobrze by było, aby wprowadzanie bardziej rygorystycznych przepisów regulujących ten rynek nastąpiło jak najszybciej.
– Każde ograniczenie fizycznej dostępności jest w tym przypadku zasadne. Im mniejsze możliwości legalnego nabycia tym mniejsze szanse na konsumpcję, w tym na inicjację. Beznikotynowe jednorazówki są zagrożeniem dla zdrowia - w szczególności nieletnich, jednakże życzyłbym sobie, aby MZ prezentował tak stanowcze stanowisko również wobec innych niebezpiecznych produktów nikotynowych – mówi dr Łukasz Balwicki.
Należy znaleźć właściwą równowagę między potencjałem nowatorskich wyrobów tytoniowych i nikotynowych a szkodami powodowanych przez palenie u osób nieletnich. Produkty te wymagają regulacji, aby pozostały akceptowalne jako alternatywa palenia dla dorosłych palaczy, a jednocześnie nie stały się szczególnie atrakcyjne dla młodzieży.
– Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - PZH przeprowadził w 2020 roku Badanie Używania Nikotyny przez Polską Młodzież PolNicoYouth, które potwierdziło, że ponad 60 proc. polskich uczniów i prawie połowa 15-latków ma już za sobą doświadczenie wypalenia pierwszego papierosa lub innego wyrobu nikotynowego. Na pewno wprowadzenie proponowanych zakazów ograniczy i utrudni dostęp niepełnoletnim do tych produktów – podkreśla dr Jerzy Gryglewicz.
– Największym jednak problem jest brak edukacji zdrowotnej na temat szkodliwości palenia, dlatego należy wzorem innych państw wprowadzić w ramach planowanych lekcji o zdrowiu dla dzieci, edukację na temat konsekwencji zdrowotnych związanych z używaniem różnych form papierosów – dodaje.
