
Pomysł psychiatrycznego leczenia religijnych fanatyków wzbudza spore kontrowersje. Czy nie jest tak, że dziś zbyt łatwo każdą ludzką odmienność uznajemy za "syndrom" czy "chorobę"? W XXI granica między "normą" a psychiczną chorobą niebezpiecznie łatwo się zaciera... Zdaje się to potwierdzać opublikowany niedawno podręcznik, który zdecydowanie rozszerza katalog chorób. – Każdą ludzką odmienność można drobiazgowo opisać i skatalogować, jako “syndrom” czy “chorobę”, dodając im taką czy inną naukową etykietkę. To powoduje, że katalog chorób się rozdyma – mówi psychoterapeuta.
– Warto byłoby zadać pytanie, kto będzie “mierzył” domniemany fanatyzm – mówi Paweł Droździak, psychoterapeuta i bloger naTemat. – Łatwo bowiem wyobrazić sobie irańskich psychiatrów uznających za chorych psychicznie tych wszystkich, którzy odrzucają panujący w kraju islam – zaznacza. Dodaje też, że praktyki polegające na “leczeniu z poglądów” miały miejsce np. w historii USA, gdzie kilkadziesiąt lat temu zabieg lobotomii aplikowano setkom tysięcy osób m.in. z powodu “krnąbrności kobiet”, homoseksualności czy komunizmu.
Lobotomia
Zabieg neurochirurgiczny polegający na przecięciu włókien nerwowych łączących czołowe płaty mózgowe ze strukturami międzymózgowia. Dawniej jedna z metod leczenia chorych na schizofrenię lub inne poważne zaburzenia psychiczne. CZYTAJ WIĘCEJ
Psychiatra Tomasz Piss uważa, że jeśli badania brytyjskich naukowców zaowocują skutecznym leczeniem konkretnych chorób, to ich praca sama się broni. – Nie wierzę jednak, że tak się stanie – ocenia. Piss zauważa jednak, że niekiedy uczucie owładnięcia, posłannictwa i nadludzkiej siły mogą być ewidentnymi objawami stanów maniakalnych czy schizofrenii. Trudno jednak wytyczyć granicę oddzielającą “normalność” od “choroby”.
Wiele wątpliwości dotyczących tego, co jest jeszcze psychologiczną normą, a co już chorobą psychiczną, wywołała w USA niedawna dyskusja wokół kolejnej, piątej edycji podręcznika Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, czyli tzw. DSM 5. To bardzo ważna pozycja, bowiem wedle zawartych w niej wytycznych amerykańscy psychiatrzy diagnozują i leczą, a instytucje przyznają m.in. specjalne świadczenia dla osób chorych.
99,9 proc. Amerykanów miało w swoim życiu jakiegoś typu problem ze zdrowiem fizycznym... Jest wiele różnych problemów, które można uznać za choroby. Nie oznacza to jednak, że cierpiący na nie ludzie stoją w obliczu śmierci. CZYTAJ WIĘCEJ
Psychiatryzacja życia codziennego
– Każdą ludzką odmienność można drobiazgowo opisać i skatalogować jako “syndrom” czy “chorobę”, dodając im taką czy inną naukową etykietkę. To powoduje, że katalog chorób się rozdyma, choć 99 proc. zaburzeń nie spełnia kryteriów wymaganych, by mówić o schorzeniu – mówi Paweł Droździak. Dodaje, że niektórzy badacze mówią nawet o psychiatryzacji naszego życia.
Czy jestes hipochondrykiem?
Jeśli Twoja koleżanka z pracy średnio raz na tydzień zapada na poważną chorobę, to znak, że naprawdę jest chora. Cierpi na hipochondrię. Według badań co 10 człowiek odczuwa paraliżujący strach przed śmiertelną chorobą. Zjawiskiem tym zajął się angielski lekarz dr Keith Hopcoft, którzy zestawił 10, najczęściej występujących (w głowach hipochondryków) chorób. CZYTAJ WIĘCEJ

