
Gdańscy radni chcą zachęcić uczniów do picia darmowej, smacznej i zdrowej kranówki. Planują w tym celu ustawić w szkołach specjalne dystrybutory. Problem w tym, że rodzice wielu dzieci łapią się na tę myśl za głowy, bo mało kto w Polsce wierzy, że "kraniczanka" rzeczywiście nadaje się do picia. A jak jest w rzeczywistości? Eksperci przekonują, że całkiem nieźle.
Woda z kranu spełnia wszystkie standardy. To alternatywa, z której mogą korzystać wszystkie grupy społeczne. Zdarza się przecież, że woda butelkowana jest droższa niż słodkie, wysokoenergetyczne napoje. Szkoły nie oferują alternatywnego napoju. Są głównie automaty z napojami. CZYTAJ WIĘCEJ
Czy jednak woda z kranu rzeczywiście nadaje się do picia, i to bez przegotowania? Temat ten wciąż wzbudza wiele kontrowersji, dlatego sprawdzamy jak jest w rzeczywistości.
Dr Tadeusz Bochnia, kierownik Centralnego Laboratorium Wodociągów Krakowskich, zapewnia w rozmowie z naTemat, że nieufność Polaków wobec kranówki jest zupełnie nieuzasadniona. – Jej źródeł można upatrywać w historii: pamiętajmy, że kiedyś woda w kranach była naprawdę niskiej jakości. Stosowano wówczas inne technologie, obowiązywały też inne przepisy. Wciąż żyją pokolenia, które dobrze pamiętają tamte czasy – mówi dr Bochnia. Podkreśla jednak, że dzisiejsze uprzedzenia wobec wody z kranu oparte są na negatywnych stereotypach.
Kranówkę w Polsce można właściwie bezpiecznie pić bez przegotowania i zastąpić nią wody butelkowane. Ale zależy to nie tylko od wody - ta zgodnie z przepisami musi być bezpieczna do picia - ale również od stanu rur w naszym budynku. Kranówkę lepiej przegotować jednak dla małych dzieci i osób, które mają problemy żołądkowe. CZYTAJ WIĘCEJ
Zbigniew Solarz z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi podkreśla, że system kontroli wody w Polsce sprawia, że w ogromnej większości przypadków kranówka rzeczywiście owe standardy trzyma. – Co nie znaczy oczywiście, że czasem gdzieś może zdarzyć się jakieś odstępstwo od tej reguły – zaznacza.
W Krakowie jakość wody monitorujemy także badając próbki pobrane z kranów odbiorców. Badamy pod tym kątem wybrane sklepy, żłobki, szkoły i przedszkola, zdobywając miesięcznie ponad 5 tys. wyników. Z ich analizy nie wynika, by rdzawa, żółta czy brązowa woda były problemem.
Eksperci są zgodni, że nawet, jeśli tego typu sytuacja się pojawi, nie stanowi zagrożenia dla naszego zdrowia. – W polskiej wodzie nie ma metali ciężkich, azotynów i innych groźnych substancji – ocenia Grzegorz Podolski. Przyznaje jednak, że większość wody w Polsce jest względnie twarda... co zresztą z punktu widzenia naszego zdrowia jest zaletą.
– O ile zmiękczanie wody do mycia, prania, czy zmywania jest jak najbardziej wskazane, o tyle w przypadku wody, którą pijemy, to zły pomysł – mówi dr Tadeusz Bochnia. Podkreśla bowiem, że twarda woda jest bogatsza w minerały, np. w magnez i wapń. Zdaniem Bochni kranówka bije pod tym względem nawet niektóre z wód butelkowych.

