
Cukrzyca stała się jedną z najpowszechniejszych chorób cywilizacyjnych. Według szacunków na cukrzycę choruje obecnie do ponad 800 milionów ludzi na świecie, a prognozy wskazują, że do 2050 roku liczba ta wzrośnie do 853 milionów. W Polsce problem ten dotyczy już około 3-3,5 miliona osób, a kolejne miliony osób znajdują się w stanie przedcukrzycowym, z czego większość o tym nie wie. To sprawia, że cukrzyca jest jednym z największych globalnych wyzwań współczesnej medycyny.
Cukrzyca nie wyklucza rodzicielstwa, ale wysoko zawiesza poprzeczkę. U mężczyzn wysokie stężenie cukru we krwi uderza bezpośrednio w jakość nasienia i sprawność naczyń krwionośnych, u kobiet zaś potrafi skutecznie rozregulować cykl miesiączkowy. Chociaż medyczna rzeczywistość bywa bezwzględna, na szczęście nie jest czarno-biała. Kiedy para zmagająca się z tą chorobą zaczyna myśleć o powiększeniu rodziny, w głowie natychmiast pojawia się lawina wątpliwości. Najważniejsze z nich, paraliżujące i wymawiane szeptem w gabinetach lekarskich, brzmi: czy cukrzyk może mieć dzieci? Tak, jak najbardziej. Diagnoza cukrzycy to nie wyrok dla rodzicielstwa.
Męska płodność w cieniu hiperglikemii
Przewlekłe i permanentnie podwyższone stężenie glukozy we krwi wywołuje w męskim organizmie kaskadę zmian patofizjologicznych, które uderzają bezpośrednio w sprawność seksualną oraz jakość materiału genetycznego. Uzyskanie i utrzymanie erekcji zależy od idealnej synergii układu naczyniowego i nerwowego. Glukoza w nadmiarze działa toksycznie na śródbłonek naczyń krwionośnych, co może prowadzić do ich stopniowego zarastania i usztywnienia, a także uszkadza włókna nerwowe odpowiedzialne za przewodzenie sygnałów o podnieceniu. Sytuację pogarsza fakt, że cukrzyca upośledza syntezę tlenku azotu, związku chemicznego niezbędnego do rozkurczu naczyń w ciałach jamistych prącia.
Jednocześnie wysokie stężenie cukru bezpośrednio w płynie nasiennym generuje potężny stres oksydacyjny. Nadmiar reaktywnych form tlenu uszkadza błonę komórkową plemników, co drastycznie ogranicza ich ruchliwość, pozbawia je dynamiki i deformuje ich budowę morfologiczną. Co najgroźniejsze z punktu widzenia prokreacji, wolne rodniki tlenowe uszkadzają chromatynę jądrową plemników, czyli DNA. Taka fragmentacja DNA utrudnia zapłodnienie komórki jajowej a jeśli dojdzie do jej zapłodnienia, uszkodzony kod genetyczny drastycznie zwiększa ryzyko obumarcia zarodka lub poronienia wczesnej ciąży.
Insulinooporność jako sabotażysta owulacji
W kobiecym organizmie rozregulowana gospodarka insulinowa działa jak bezpośredni sabotażysta wrażliwej na zakłócenia osi podwzgórze-przysadka-jajniki, która steruje całym cyklem miesiączkowym. Gdy komórki ciała uodparniają się na działanie insuliny, trzustka zaczyna produkować ją w większej ilości. Powstały w ten sposób hiperinsulinizm zwiększa aktywność podwzgórza co powoduje zwiększenie wydzielania LH przez przysadkę. LH stymuluje komórki w jajnikach do nadprodukcji androgenów, w tym głównie testosteronu. Nadmiar androgenów działa jak hamulec dla pęcherzyków jajnikowych – zamiast prawidłowo dojrzewać i pękać podczas owulacji, pęcherzyki te przedwcześnie zatrzymują się w rozwoju tworząc drobne torbiele charakterystyczne dla zespołu policystycznych jajników (PCOS) i obumierają. Ten hormonalny chaos prowadzi do cykli bezowulacyjnych, uniemożliwiając poczęcie i dodatkowo skutkuje długimi, nieregularnymi cyklami miesiączkowymi. Ponadto, te nieliczne komórki jajowe, którym udaje się opuścić jajnik w warunkach wysokich stężeń glukozy i insuliny wykazują obniżoną jakość i wady strukturalne.
Ostatnią barierą jest samo środowisko macicy. Hiperglikemia upośledza dojrzewanie i strukturę endometrium, upośledza też proliferację naczyń krwionośnych w endometrium. Przez to zaburzona jest „komunikacja” pomiędzy błoną śluzową a zarodkiem i zaburzony proces jego zagnieżdżania.
Czy to oznacza, że należy odłożyć marzenia o rodzicielstwie na boczny tor? Absolutnie nie, ponieważ eliminacja glukotoksyczności i metaboliczne wyrównanie organizmu potrafią skutecznie cofnąć większość tych negatywnych procesów.
Medycyna po stronie Pacjenta
Naturalnie, teoria brzmi prosto ale praktyka bywa wyboista. Zdarza się, że mimo prawidłowych wskazań glukometru i ogromnych starań, ciąży wciąż nie ma. Wtedy pomóc może nowoczesna medycyna reprodukcyjna. Pary nie są już pozostawione same sobie z zaleceniami dietetycznymi i instrukcją dawkowania leków poprawiających metabolizm glukozy, czy nawet insuliny, gdy jest to konieczne. Kliniki leczenia niepłodności dysponują zaawansowanym zestawem środków, do diagnostyki oraz metodami leczenia, które potrafią skutecznie wspomóc proces zapłodnienia. Mowa tu np. o indukcji lub stymulacji wzrostu pęcherzyków jajnikowych, zaawansowanych technikach selekcji nasienia, czy w końcu procedurach rozrodu wspomaganego takich jak IVF.
Więcej informacji: https://tfp-fertility.com/pl-pl/blog/cukrzyca-a-nieplodnosc-czy-cukrzyk-moze-miec-dzieci
Cukrzyca i insulinooporność (hiperinsulinizm) bez wątpienia zmienia reguły gry o rodzicielstwo. Wymaga dyscypliny, o jakiej zdrowi ludzie często nie mają pojęcia. Jednak przy odpowiednim zarządzaniu chorobą, posiadanie zdrowego, prawidłowo rozwijającego się potomstwa jest jak najbardziej w zasięgu ręki. Cukier pod kontrolą to po prostu bezpieczny start w najpiękniejszą podróż życia.
MATERIAŁ ZEWNĘTRZNY