Polacy mają złe skojarzenia ze starością
Polacy boją się starości, ale chcą długowieczności Fot. lhorintson/Shutterstock

Świat skupia się obecnie na długowieczności i zachowaniu wiecznej młodości. Popkultura jest pełna takich motywów, a reklamy w telewizji przekonują nas, że po użyciu kremu będziemy o 10 lat młodsi. A jaka jest prawda? Otóż Polacy nie chcą żyć wiecznie, bo boją się starości.

REKLAMA

Człowiek od zawsze bał się śmierci, bo nie mamy pewności, co jest później. Kolejne religie dają nam ukojenie, gwarantując odrodzenie w nowej formie (reinkarnacja), powrót do życia lub po prostu możliwość spędzenia wieczności w raju. Nie zmienia to jednak faktu, że przynajmniej pozornie większość z nas robi wszystko, aby odwlec w czasie nieunikniony koniec. Stąd dążenie do długowieczności. Z raportu "Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością" przygotowanego na zlecenie Gedeon Richter Polska wynika jednak, że Polacy boją się tematu starości.

Polacy chcą żyć długo, ale starość nas przeraża

Hasło "długowieczność" wywołuje w nas bardzo dobre skojarzenia. 71 proc. badanych reagowało na nie pozytywnie. Problem pojawiał się jednak, kiedy zestawiło się je ze słowem "starość". Na drugie z tych słów ankietowani reagowali już negatywnie (65 proc.). Skąd ta różnica? Przecież nie da się mówić o długowieczności bez starości. Obie te kwestie są ze sobą nierozerwalnie związane.

Powodem jest strach przed tym, jak ta starość będzie wyglądała. Jeżeli będziemy dziarskimi seniorami zwiedzającymi świat, samodzielnymi i cieszącymi się "drugą młodością", wówczas nikt nie ma nic przeciwko. Jednak obawa przed tym, że nasze życie będzie dłuższe, ale naznaczone poważną chorobą, sprawia, że temat długowieczności nagle przestaje być tak atrakcyjny.

Polacy w zdecydowanej większości nie chcieliby wydłużyć swojego życia o 10 lat, jeżeli byłby to okres naznaczony chorobą. "85 proc. nie chciałoby wydłużenia życia przy utracie zdolności komunikacji z innymi, a 83 proc. – przy braku świadomości przez większość czasu. Podobnie wysokie wskaźniki dotyczą braku samodzielności w podejmowaniu decyzji (78 proc.), poważnych trudności psychicznych, zaburzeń pamięci oraz dużej zależności od innych w codziennym funkcjonowaniu (po ok. 77 proc.)" – czytamy w raporcie.

Największy pesymizm dotyczący starości panuje wśród najmłodszego pokolenia. Co piąty badany w wieku 18-29 lat uważa, że nie dożyje 60. roku życia. Prawie 33 proc. nie czuje sensu życia, a 28 proc. czuje się osamotnionych. W patrzeniu na długowieczność to właśnie ten ostatni czynnik może mieć kluczowe znaczenie.

Nie chcemy zostać sami. Długowieczność łączymy z relacjami i są one kluczowe

A jeżeli już chcemy tej długowieczności, to dlaczego? Odpowiedź Polaków jest prosta: dla bliskich. Prawie połowa badanych chce widzieć, jak dorastają ich dzieci, a kolejne 38 proc. myśli o wnukach. To przekonanie rośnie w nas, im jesteśmy starsi. Jest to też ważna motywacja, bo długowieczność jest bardzo mocno związana z życiem w społeczeństwie. Samotność jest natomiast jej wrogiem.

53 proc. Polaków zadeklarowało, że czują się samotni rzadko lub nigdy. Równocześnie jednak 48 proc. z nas doświadcza samotności przynajmniej raz na jakiś czas. "Jednym z najsilniej udokumentowanych czynników wpływających na długość życia są relacje społeczne. W dużej metaanalizie obejmującej 148 badań podłużnych z udziałem niemal 309 tysięcy uczestników wykazano, że osoby z silniejszymi więziami społecznymi mają o 50 proc. większe szanse na przeżycie. Jak to zbadano? W badaniach objętych metaanalizą, uczestnicy byli obserwowani średnio przez 7,5 roku (...). Badacze porównali ryzyko zgonu w grupach różniących się poziomem relacji społecznych. Wyniki wskazały, że w okresie obserwacji osoby z silniejszymi relacjami miały około 50 proc. niższe ryzyko zgonu niż osoby z relacjami, które były osłabione" – cytuje za Social Relationships and Mortality Risk: A Meta-analytic Review, J. Holt-Lunstad, T. B. Smith, J.B. Layton 2010 Gedeon Richter Polska.

Długowieczność to nie tylko geny. To od nas zależy, jak będzie wyglądała nasza starość

Jeżeli naprawdę zależy nam na długim życiu, a także starości pełnej radości, powinniśmy zadbać o to już teraz. Jak pokazują badania, jednym z kluczowych zagadnień są relacje społeczne, ale ważną kwestią jest również poczucie sensu życia, którego Polakom, ze szczególnym uwzględnieniem młodego pokolenia, brakuje.

Bardzo ważnym aspektem w kwestii długowieczności jest też zdrowie i związana z nim profilaktyka. I tu znów polska mentalność może być sporą przeszkodą. 61 proc. Polaków deklaruje, że bada się wyłącznie wtedy, kiedy coś ich bardzo niepokoi. 45 proc. potrafi zignorować niepokojące sygnały, a 35 proc. odkłada wizytę u lekarza mimo sygnałów wysyłanych przez ciało. Dlaczego tak się dzieje? Bo diagnozę nadal traktujemy jak wyrok. Często deklarujemy, że wolimy nie wiedzieć, że coś nam dolega, niż stawić czoło chorobie i podjąć leczenie. A to właśnie szybkie wykrycie nieprawidłowości daje największe szanse na pełny powrót do zdrowia, a w konsekwencji również wydłuża nasze życie.

Polacy doskonale zdają sobie sprawę także z tego, że to od ich codziennych wyborów będzie zależała długość ich życia. Takiej odpowiedzi udzieliło aż 92 proc. badanych. "Wyniki pokazują więc nie tyle prostą wiarę w pełną kontrolę nad zdrowiem, ile przesunięcie sposobu myślenia – od traktowania zdrowia i długości życia jako kwestii przede wszystkim losu, genów czy ustalonego z góry przebiegu życia w stronę przekonania, że są one w dużej mierze efektem codziennych decyzji i stylu życia" – czytamy w raporcie.

To daje nadzieję, bo pokazuje, że zamiast wierzyć w ślepy los i geny, zaczynamy na poważnie podchodzić do kwestii naszej przyszłości, w tym również starości. Za tą wiedzą mogą pójść kolejne czynniki wpływające na długowieczność – profilaktyka, dbanie o relacje, zdrowy tryb życia. W konsekwencji starość kolejnych pokoleń może wyglądać znacznie lepiej niż to, przez co przechodzą dzisiejsi seniorzy. A kiedy tak się stanie, być może przychylniejszym okiem spojrzymy również na naszą jesień życia i długowieczność.