
Chyba każdy meloman wie, jak silnie muzyka może oddziaływać na nasze emocje. Jednak jest to działanie obustronne – to, co czujemy ma wpływ na naszą percepcję dźwięków. W mózgu ludzkim tworzą się połączenia pomiędzy określonymi dźwiękami i związanymi z nimi uczuciami, więc gdy po jakimś czasie ponownie słyszymy te same tony, powrócić mogą także emocje odczuwane w przeszłości. Jest to zjawisko często występujące u weteranów wojennych, cierpiących na zespół stresu pourazowego (PTSD). W wyniku schorzenia, wspomnienia o polu walki mogą zostać przywołane w obliczu czynników tak zwyczajnych, jak dźwięki burzy. Tymczasem, naukowcy ze Szkoły Medycznej Perelmana Uniwersytetu w Pensylwanii odkryli, w jaki sposób strach może wpłynąć w pozytywny lub negatywny sposób na umiejętność rozróżniania dźwięków w zależności od sytuacji. W ten sposób stawiają w nowym świetle zjawisko związane z PTSD.
Uczucia są bardzo silnie związane z postrzeganiem zmysłowym, a nasza odpowiedź emocjonalna często okazuje się pomocna w radzeniu sobie z rzeczywistością – mówi dr Maria N. Geffen, współautorka badania. Reakcja strachu, na przykład, umożliwia nam ucieczkę przed potencjalnie niebezpieczną sytuacją. Jednak istnieją też okoliczności, w których reakcja organizmu na stres powoduje problemy. Dokładnie takie zjawisko ma miejsce w zaburzeniach lękowych i PTSD – odpowiedź emocjonalna na pewne wydarzenia ulega tak silnej generalizacji, że reakcja strachu zaczyna pojawiać się w wyniku szerszego niż normalnie zakresu bodźców.
Według Geffen, gdy zwierzęta słyszały dźwięki o zupełnie rozbieżnej częstotliwości, w obliczu tonów oznaczających niebezpieczeństwo generalizowały strach, który w konsekwencji pojawiał się u nich w odpowiedzi na cały zakres częstotliwości. Tymczasem myszy, którym prezentowano dwa podobne dźwięki stosowały do każdego z nich inną odpowiedź emocjonalną – nastąpił proces specyfikacji reakcji.