quinn.anya

Leki obniżające ciśnienie tętnicze krwi nie zawsze odnoszą pożądany skutek w terapii nadciśnienia. Dlatego specjaliści wiele nadziei wiążą z nowym zabiegiem chirurgicznym, który może okazać się przełomem w leczeniu schorzenia. Okazuje się, że usunięcie nerwów łączących nerki z mózgiem skutecznie obniża ciśnienie tętnicze krwi u pacjentów, a tym samym zapobiega rozwojowi chorób serca i nerek. Choć ta metoda terapeutyczna jest stosunkowo młoda, już przyniosła obiecujące efekty w ciężkich do wyleczenia przypadkach nadciśnienia tętniczego.

REKLAMA
Innowacyjna metoda leczenia nadciśnienia
Nieleczone nadciśnienie może być przyczyną miażdżycy tętnic i przerostu lewej komory serca, co w konsekwencji prowadzi do choroby niedokrwiennej serca, niewydolności serca i nerek czy udaru. Są to najczęstsze przyczyny zgonów wśród osób z wysokim ciśnieniem krwi. W ostatnich latach znacznie wzrosła świadomość ludzi w zakresie problemów zdrowotnych związanych z nadciśnieniem i skutkami nieleczonego schorzenia. Pacjenci zainteresowali się zmianą stylu życia oraz lekami obniżającymi ciśnienie. W większości przypadków u chorych występuje nadciśnienie pierwotne, którego przyczynę ciężko ustalić. W ok. 5% stwierdzić można nadciśnienie wtórne spowodowane chorobami nerek, nadczynnością kory nadnerczy lub guzem rdzenia nadnerczy. Przeważnie schorzenie leczy się farmakologicznie lub chirurgicznie. Więcej na temat nadciśnienia tętniczego dowiesz się na abcZdrowie.pl.
Nową chirurgiczną technikę leczenia nadciśnienia po raz pierwszy zaprezentowano w czasopiśmie „Hypertension”. Zainicjował ją zespół pod przewodnictwem prof. Juliana Patona z Uniwersytetu w Bristolu, który wykonał procedurę na modelu zwierzęcym. Zainspirowani uzyskanymi rezultatami – długotrwałym obniżeniem ciśnienia tętniczego krwi, dr Angus Nightingale i dr Andreas Baumbach, kardiolodzy z Instytutu Serca w Bristolu, postanowili wypróbować skuteczność techniki na pacjentach. Zaadaptowana metoda, nazywana odnerwieniem nerek, polega na usunięciu u chorych z wysokim ciśnieniem tętniczym nerwów łączących się z nerkami.
Zabieg przeprowadzony został pomyślnie na 19 pacjentach Instytutu. Jak wyglądał? Najpierw lekarze umieścili cieniutki przewód w tętnicy transportującej krew do nerek pacjenta. Następnie nerwy otaczające tętnicę poddali procesowi ablacji, czyli zniszczenia wskutek działania energii radiowej emitowanej z przewodu.
Wyższość zabiegu nad lekami
Naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu i kardiolodzy z Instytutu Serca połączyli siły w walce z nadciśnieniem tętniczym. Liczą na to, że poprzez adaptację odkrycia laboratoryjnego na salę operacyjną uda im się pokonać problem. Grupa specjalistów uzyskała dofinansowanie w wysokości 100 000 funtów na dalsze udoskonalanie techniki i rozszerzenie zakresu zabiegów wykonywanych na pacjentach.
Dr Nightingale mówi, że jak dotąd zastosowali zabieg odnerwienia nerek u pacjentów z ciężkimi do wyleczenia postaciami nadciśnienia. Podobnie jak w przypadku testów laboratoryjnych przeprowadzonych w Bristolu, u chorych pojawiło się obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, co wpłynęło na ograniczenie ryzyka zachorowania na choroby serca i nerek. Jak podkreśla specjalista, technika daje nadzieję na wyleczenie osób, u których terapia lekami nie przynosi rezultatów. Tymczasem dr Baumbach dodaje, że zabieg nie jest skomplikowany ani długotrwały, a po jego zakończeniu nie pojawiają się efekty uboczne. Może przynieść wiele korzyści chorym, którzy wykazują oporność lub nietolerancję leków na nadciśnienie.
Oprócz wspomnianych problemów, wiele środków obniżających ciśnienie wywołuje u chorych suchy kaszel (w szczególności dotyczy to inhibitorów konwertazy). Należy jednak pamiętać, że ten sam lek może wpływać na różnych ludzi w różny sposób, a zamiast kaszlu pojawiać się mogą zawroty głowy lub rozstrój żołądka. Wśród innych dolegliwości powodowanych przez tego typu medykamenty znajdziemy zmęczenie, niepokój, wahania nastroju, uderzenia gorąca, swędzenie skóry czy nudności. Wraz z pojawieniem się nowej metody chirurgicznej leczenia nadciśnienia, mniejsza liczba osób będzie musiała zmagać się z podobnymi efektami ubocznymi.