
Według badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Maryland, stosowanie akupunktury jako terapii uzupełniającej dla zapłodnienia in vitro może zwiększyć prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. Jednak jedynie w niektórych kliniakach… Od czego zależy skuteczność tej naturalnej metody terapeutycznej?
REKLAMA
Igły w leczeniu niepłodności
Akupunktura jest starożytną chińską techniką terapeutyczną, polegającą na wkłuwaniu cieniutkich igieł w odpowiednie punkty ciała, biegnące wzdłuż kanałów energetycznych, co pobudza organizm do samoistnego uzdrawiania się. W trakcie wcześniejszych badań nad wpływem akupunktury na skuteczność metody in vitro, badacze z Uniwersytetu w Southampton oraz szpitala Princess Anne stwierdzili, że zabiegi medycyny alternatywnej są doskonałą terapią uzupełniającą dla leczenia niepłodności. Zapłodnienie in vitro polega na pozaustrojowym zapłodnieniu jajeczka kobiety, a następnie umieszczeniu embrionu w macicy przyszłej matki. Jak wskazują badacze, akupunktura przynosi rezultaty jedynie na etapie transferu zarodka – efektywność takiej terapii wynosi 32%. Kuracja bez użycia igieł wiąże się z 22% prawdopodobieństwem zajścia w ciążę. Oznacza to, że kobiety poddające się leczeniu akupunkturą znacznie zwiększają swoje szanse na skuteczne zapłodnienie – ma ono miejsce w jednym przypadku na trzy.
Akupunktura jest starożytną chińską techniką terapeutyczną, polegającą na wkłuwaniu cieniutkich igieł w odpowiednie punkty ciała, biegnące wzdłuż kanałów energetycznych, co pobudza organizm do samoistnego uzdrawiania się. W trakcie wcześniejszych badań nad wpływem akupunktury na skuteczność metody in vitro, badacze z Uniwersytetu w Southampton oraz szpitala Princess Anne stwierdzili, że zabiegi medycyny alternatywnej są doskonałą terapią uzupełniającą dla leczenia niepłodności. Zapłodnienie in vitro polega na pozaustrojowym zapłodnieniu jajeczka kobiety, a następnie umieszczeniu embrionu w macicy przyszłej matki. Jak wskazują badacze, akupunktura przynosi rezultaty jedynie na etapie transferu zarodka – efektywność takiej terapii wynosi 32%. Kuracja bez użycia igieł wiąże się z 22% prawdopodobieństwem zajścia w ciążę. Oznacza to, że kobiety poddające się leczeniu akupunkturą znacznie zwiększają swoje szanse na skuteczne zapłodnienie – ma ono miejsce w jednym przypadku na trzy.
Autor badania, Ying Cheong, podkreśla, że u kobiet stosujących zabiegi akupunktury znacznie wyższe jest także prawdopodobieństwo urodzenia dziecka żywego. Naukowcy dodają jednak, że podobne korzyści nie występują, gdy terapia uzupełniająca ma miejsce po transferze zarodka. Do podobnych wniosków doszli po analizie danych dotyczących ponad 2000 pacjentek stosujących akupunkturę w trakcie procesu zapłodnienia in vitro.
Klinika klinice nierówna
Tymczasem amerykańscy badacze odkryli, że w przypadku klinik zajmujących się zapłodnieniem in vitro, w których zaobserwowano wskaźnik ciąż wyższy niż średni (czyli powyżej 32%), zastosowanie akupunktury nie wpłynęło w żaden sposób na skuteczność metody – twierdzi Eric Manheimer, główny autor badania i pracownik Uniwersytetu w Maryland. Jednakże, gdy oceniono rezultaty w ośrodkach o wskaźniku zapłodnień niższym niż średni (czyli poniżej 32%), zabiegi akupunktury doprowadziły do zwiększenia liczby ciąż. W ten sposób zaobserwowano bezpośredni związek pomiędzy skutecznością zabiegów in vitro a zastosowaniem technik medycyny alternatywnej – im niższy wskaźnik zapłodnień w danej klinice, tym lepsze efekty przynosiła akupunktura.
Tymczasem amerykańscy badacze odkryli, że w przypadku klinik zajmujących się zapłodnieniem in vitro, w których zaobserwowano wskaźnik ciąż wyższy niż średni (czyli powyżej 32%), zastosowanie akupunktury nie wpłynęło w żaden sposób na skuteczność metody – twierdzi Eric Manheimer, główny autor badania i pracownik Uniwersytetu w Maryland. Jednakże, gdy oceniono rezultaty w ośrodkach o wskaźniku zapłodnień niższym niż średni (czyli poniżej 32%), zabiegi akupunktury doprowadziły do zwiększenia liczby ciąż. W ten sposób zaobserwowano bezpośredni związek pomiędzy skutecznością zabiegów in vitro a zastosowaniem technik medycyny alternatywnej – im niższy wskaźnik zapłodnień w danej klinice, tym lepsze efekty przynosiła akupunktura.
Według amerykańskich naukowców akupunktura jest najczęściej stosowaną metodą uzupełniającą u par poddających się leczeniu w klinikach na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Badanie powstało w oparciu o raport dotyczący akupunktury i in vitro z 2008 roku, opublikowany przez „Brytyjski Dziennik Medyczny”. Analizie poddano ponad 4000 pacjentek.
Uniwersytet w Maryland jest światowym liderem w zakresie badań nad ryzykiem i korzyściami niesionymi przez stosowanie terapii alternatywnych i uzupełniających. Przeprowadzona przez jego pracowników analiza dostarcza wielu nowych informacji ginekologom i pacjentom, rozważającym zastosowanie podobnych form terapii – mówi dr E. Albert Reece z Uniwersytetu w Maryland. Według naukowców, czynnikiem wpływającym na niskie lub wysokie wskaźniki zapłodnień mogą być różnice międzynarodowe. Na przykład, europejskie kliniki mogą uzyskiwać niższą liczbę ciąż od ośrodków amerykańskich, gdyż coraz częściej stosują one technikę in vitro polegającą na przenoszeniu pojedynczych embrionów. Manheimer dodaje, że kolejną przyczyną zróżnicowanych wyników dla terapii łączących in vitro i akupunkturę jest fakt, że w miejscach, gdzie wskaźnik zapłodnień i tak był już bardzo wysoki, korzyści płynące z zabiegów alternatywnych mogą nie być aż tak wyraźne.
Badacze zamierzają przeprowadzić dodatkowe badania nad akupunkturą i jej wpływem na liczbę ciąż w klinikach o niższym wskaźniku zapłodnień, skupiając się na bezpieczeństwie i opłacalności podobnych kuracji. Chociaż akupunktura nie jest zabiegiem zagrażającym zdrowiu, naukowcy nie określili dotąd, czy korzyści z niej płynące są na tyle duże, aby zrównoważyć konieczność ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z jej przeprowadzaniem. Więcej o leczeniu niepłodności dowiesz się na abcZdrowie.pl.