
Według badania "Diagnoza społeczna 2013" dla 65 proc. Polaków zdrowie jest najważniejsze. Przed rodziną, dziećmi, pracą. Z danych wynika, że nasze wydatki na zdrowie wcale nie maleją. O finansowanie służby zdrowia pytamy wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia z PO Macieja Orzechowskiego.
Poza hierarchią społecznych wartości w badaniu oceniono także poziom nakładów na zdrowie. Mimo panującego kryzysu w ciągu ostatnich 2 lat wzrosły one znacząco. Wydatki publiczne zwiększyły się o około 10% (z 58 do 64,2 mld PLN). Gorzej, że wydatki prywatne rosły dwukrotnie szybciej – ich wartość, która w roku 2011 wynosiła około 30 mld, w roku bieżącym przekroczyła 35 mld (wzrost o około 20%). Wśród nich dominują wydatki na leki (wzrost z 17,6 do 22,6 mld tj. ponad 28%). Oznacza to, że przeciętne gospodarstwo domowe, które przed 2 laty dopłacało rocznie do leków 375 PLN, obecnie dopłaca 471 PLN. Z własnej kieszeni, bo alternatywnych źródeł wciąż brak. To niestety najbardziej rzucający się w oczy efekt polityki zdrowotnej ostatnich 2 lat. I choćby przyszło tysiąc atletów PR-u i nie wiem jak się natężali - nie da się go zamaskować.
Społeczeństwo, dla którego „zdrowie jest najważniejsze”, w następstwie wczorajszych nieprzemyślanych decyzji, dzisiaj płaci za nie o 5 miliardów (20%) więcej. W dotkliwych realiach recesji, zadłużenia i bezrobocia. Czy naprawdę opłaca się uparcie powtarzać, że to sukces? CZYTAJ WIĘCEJ
O wynikach badania rozmawiamy z Maciejem Orzechowskim, lekarzem ginekologiem, posłem PO i wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Zdrowia.
Chorób Nowotworowych, na które przeznaczamy rocznie setki milionów
złotych. W sumie na zdrowie przez NFZ wydajemy rocznie ponad 60 mld, czyli dwukrotnie więcej niż w ostatnich latach.
