Pontificia Universidad Católica de Chile

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określa, że na świecie z problemem niepłodności zmaga się ok. 60-80 mln par. Dzieci nie może mieć co 10 związek w państwach wysoko rozwiniętych. W Polsce problem dotyka więc ok. 1 mln małżeństw w wieku rozrodczym. Co roku 10-12 tys. par podejmuje pełnopłatne leczenie niepłodności metodą in vitro. Jednak specjaliści szacują, że podobnej pomocy potrzebować może ponad 25 tys. związków, których jednak nie stać na kosztowne zabiegi. Wiele nadziei wiążą oni z wprowadzeniem państwowego Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016.

REKLAMA
Kto skorzysta z pomocy państwa?
Rządowy program leczenia niepłodności, który wszedł w życie 1 lipca, powstał z myślą o osobach, które bezskutecznie starają się o dziecko. Aby z niego skorzystać, należy spełnić szereg warunków. Konieczne jest uzyskanie diagnozy stwierdzającej przyczynę niepłodności oraz potwierdzenie, że trwające przez ostatni rok leczenie nie przyniosło skutków. W momencie zgłoszenia się do programu kobieta nie powinna mieć więcej niż 40 lat. Możliwe jest także uczestnictwo osób, u których odroczono płodność ze względów onkologicznych lub zakaźnych. Należy jednak wiedzieć, że państwo nie pokryje kosztów całego leczenia, a jedynie jego etapu biotechnologicznego, badań laboratoryjnych oraz dodatkowych na etapie klinicznym. Niestety za leczenie farmakologiczne zapłacić trzeba będzie z własnej kieszeni.
Prof. dr hab. n. med. Marian Szamatowicz, ginekolog i położnik, który jako pierwszy w kraju przeprowadził pomyślny zabieg zapłodnienia pozaustrojowego człowieka, podkreśla, że koszt takiego leczenia może być różny w zależności od właściwości jajników kobiety – jest to średnio 3-4,5 tys. złotych. Specjalista jest przewodniczącym Komitetu Naukowego seminarium „Innowacje w leczeniu niepłodności – ocena dostępności w Polsce”, organizowanego przez Fundację Watch Health Care. Inspiracją do założenia Fundacji była rażąca dysproporcja między rosnącą wysokością składek na podstawowe ubezpieczenie zdrowotne w Polsce a malejącym zakresem świadczonych w jego ramach usług medycznych, w wyniku której chorzy mają ograniczony dostęp do wielu podstawowych świadczeń medycznych.
Lekarz dodaje, że start programu jest dobrą wiadomością w szczególności dla mniej zamożnych par, które będą mogły skorzystać z zapłodnienia in vitro częściowo finansowanego przez rząd. Jak do tej pory całkowity koszt terapii, wynoszący nawet kilkanaście tysięcy złotych, był ogromną przeszkodą dla wielu Polaków.
Postęp w postrzeganiu in vitro
Według dra Macieja Nowickiego, prezesa Fundacji Watch Health Care, program zawierać może wiele niedociągnięć, jednak dzięki seminarium możliwe jest ich określenie i późniejsza eliminacja. Prof. dr hab. n. med. Rafał Kurzawa, kierownik Kliniki Medycyny Rozrodu i Ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, twierdzi, że niezbędne jest uregulowanie kwestii prawnych. W przeciwnym razie, wraz nadejściem nowego ministra, przeciwnego zapłodnieniom in vitro, program Ministerstwa Zdrowia może zostać zamknięty. Aby uniknąć podobnej sytuacji, należy wprowadzić w życie dyrektywy Wspólnoty Europejskiej z 2004 i 2006 roku, określające standardy i bezpieczeństwo podobnych form terapii niepłodności, z którymi rząd zmaga się już od kilku lat. Kurzawa dodaje, że chociaż program jest bardzo ważnym krokiem w leczeniu niepłodności, konieczne jest zapewnienie jego niezależności od zmian na scenie politycznej.
Eksperci seminarium tłumaczą, że program finansowany przez państwo stanowi istotny krok w kierunku upowszechnienia procedur in vitro, jednak nie należy zapominać o odpowiedniej edukacji dotyczącej skutecznego leczenia niepłodności. Niestety niewielu naszych rodaków jest świadomych, że terapia niepłodności nie ogranicza się do metod zapłodnienia pozaustrojowego. Niezbędne jest również wcześniejsze podejmowanie decyzji o potomstwie, unikanie palenia papierosów przez obojga partnerów oraz przełamanie wielu innych niekorzystnych trendów w dziedzinie rozrodu.
„Niepłodność jest chorobą i jak każda inna choroba powinna być skutecznie leczona” – przypomina prof. Szamatowicz. Z drugiej strony, chociaż ludzie cierpiący z powodu niepłodności opłacają składki na ubezpieczenie zdrowotne, nie mają możliwości skorzystania z leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego z powodów ideologicznych. Jak podkreśla specjalista, proces zamrażania zarodków mylnie kojarzony jest przez przeciwników in vitro z ich zabijaniem. Tymczasem, w przypadku wielu par jest to ostatnia szansa na zajście w ciążę. Szczegółowe informacje na temat najskuteczniejszych metod leczenia niepłodności znajdziesz na abcZdrowie.pl.