
Jeszcze niedawno głośno było o kontrowersyjnym zdjęciu, które ukazało się na okładce magazynu „Rolling Stone”. Przedstawia ono Dzokhara Tsarnaeva, oskarżonego o podłożenie ładunków wybuchowych, które zabiły 3 ludzi i raniły setki w czasie bostońskiego maratonu w kwietniu bieżącego roku. Choć nazywany jest „potworem”, na zdjęciu przypomina raczej idola nastolatków lub młodą gwiazdę rocka. Dlaczego patrząc na okładkę „Rolling Stone”, czujemy się niekomfortowo?
REKLAMA
Nie wszystko złoto, co się świeci
We wstępie do artykułu, redaktorka Janet Reiman pyta, w jaki sposób ten obiecujący student stał się potworem. W tekście szczegółowo przedstawia tę drogę, jednak wielu ludzi, bardziej niż artykułem, zszokowanych jest zdjęciem młodego człowieka, widniejącym na okładce „Rolling Stone”. Dwa sklepy w Nowej Anglii odmówiły sprzedaży tego numeru, a wielu ludzi obiecało, że więcej nie weźmie gazety do ręki. Część z nich jest zdania, że portret kryminalisty nie powinien widnieć na okładce magazynu, podczas gdy pozostali nie mogą ścierpieć, że na upiększonym zdjęciu Tsarnaev przypomina prawdziwą gwiazdę.
We wstępie do artykułu, redaktorka Janet Reiman pyta, w jaki sposób ten obiecujący student stał się potworem. W tekście szczegółowo przedstawia tę drogę, jednak wielu ludzi, bardziej niż artykułem, zszokowanych jest zdjęciem młodego człowieka, widniejącym na okładce „Rolling Stone”. Dwa sklepy w Nowej Anglii odmówiły sprzedaży tego numeru, a wielu ludzi obiecało, że więcej nie weźmie gazety do ręki. Część z nich jest zdania, że portret kryminalisty nie powinien widnieć na okładce magazynu, podczas gdy pozostali nie mogą ścierpieć, że na upiększonym zdjęciu Tsarnaev przypomina prawdziwą gwiazdę.
Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem zwanym „efektem piękna”, oznaczającym, że ludzie intuicyjnie kojarzą to, co ładne z tym, co dobre. Piękno w znacznym stopniu wpływa na sposób, w jaki oceniamy charakter drugiej osoby. Generalnie uważa się, że osoby atrakcyjne fizycznie mają więcej przyjaciół, są bardziej inteligentne, szczęśliwe, cenione w towarzystwie i skazane na sukces.
Chociaż widząc atrakcyjne zdjęcie zamachowca, nie zmienimy zdania na temat jego czynów (co sugerują krytycy wizerunku), może ono wzbudzać w nas emocje, których nie uważamy za właściwe, takie jak smutek czy współczucie. Zaczynamy się zastanawiać, dlaczego tak atrakcyjna osoba popełniła tak straszne przestępstwo – tłumaczy Ellen Berscheid, psycholog społeczny z Uniwersytetu w Minnesocie, specjalizująca się w związkach interpersonalnych. Tłumaczy ona, że niezwykle trudno jest oddzielić nasze uczucia względem wyglądu osoby od tych żywionych wobec jej działań. W licznych badaniach naukowcy udowodnili, że atrakcyjność fizyczna jest postrzegana i przetwarzana w umyśle w ułamku sekundy, nawet jeżeli nie potrafimy stwierdzić, co dokładnie widzieliśmy.
Zamachowiec przedmiotem uwielbienia kobiet
Pociąg fizyczny do osoby złej może wywołać sprzeczne uczucia, nawet wtedy, gdy trwa przez krótką chwilę. Berscheid tłumaczy, że niespójność zachowania lub reputacji osoby z jej wyglądem może wywołać swoisty dysonans poznawczy. W celu pozbycia się tego napięcia psychicznego dokonujemy reewaluacji stopnia atrakcyjności danej osoby, w taki sposób, aby odzwierciedlała ona negatywne zachowanie tego człowieka, albo wyszukujemy wymówki, pozwalające nam usprawiedliwić jego działania – jest to coś w rodzaju empatii.
Pociąg fizyczny do osoby złej może wywołać sprzeczne uczucia, nawet wtedy, gdy trwa przez krótką chwilę. Berscheid tłumaczy, że niespójność zachowania lub reputacji osoby z jej wyglądem może wywołać swoisty dysonans poznawczy. W celu pozbycia się tego napięcia psychicznego dokonujemy reewaluacji stopnia atrakcyjności danej osoby, w taki sposób, aby odzwierciedlała ona negatywne zachowanie tego człowieka, albo wyszukujemy wymówki, pozwalające nam usprawiedliwić jego działania – jest to coś w rodzaju empatii.
Okazuje się, że dzięki swojemu wyglądowi, Tsarnaev przyciągnął do siebie rzeszę fanek. Przed publikacją zdjęcia, reporterka magazynu „Slate” zastanawiała się, dlaczego posiada on tak wiele naśladowniczek, które zjednoczyły się pod nazwą Free Jahar i wspierały mężczyznę w czasie postawienia go w stan oskarżenia. Dziennikarka przypuszcza, że fanki zamachowca muszą uważać każde jego zachowanie za „słodkie”, wzdychać do portretów islamisty i martwić się o jego zdrowie niczym najtroskliwsza matka. Dlatego też, niepochlebne zdjęcia Tsarnaeva pochodzące z sali sądowej wywołały wśród nich tak ogromną falę niezadowolenia.
Ten rodzaj uwielbienia jest po prostu jednym ze sposobów radzenia sobie z dysonansem, który pojawia się po porównaniu wizerunku mężczyzny z jego haniebnymi czynami. Jednak dla większości z nas rozwiązanie konfliktu mentalnego nie jest takie łatwe. Według badaczy ludzie często zmieniają swoje opinie, gdy zaczynają identyfikować się z daną osobą – jest to technika często stosowana przez obrońców, którzy przedstawiają swoich klientów w sposób najbardziej ludzki, czyli jako ojca, matkę lub czyjeś dziecko. Pokazują oni w ten sposób, że są osoby, dla których oskarżony jest ważnym i wartościowym człowiekiem.
Kolejnym przykładem tego zjawiska jest syndrom sztokholmski, sprawiający, że u osoby uprowadzonej wykształca się więź względem porywacza, ułatwiająca przetrwanie okresu niewoli. Jednak niezależnie od tego, w jaki sposób rozwiążemy problematyczny dysonans, historia okładki „Rolling Stone” uczy nas jednego – nawet „potwór” może wyglądać jak idol nastolatek.