
Związki na odległość, oprócz oczywistych wad, najwyraźniej posiadają także wiele zalet. Zdaniem naukowców, nieobecność bliskiej nam osoby sprawia, że uczucia żywione wobec niej stają się bardziej żarliwe. Po warunkiem oczywiście, że związek podsycamy za pomocą SMS-ów, MMS-ów, wideoczatów i rozmów telefonicznych…
REKLAMA
Im większa odległość, tym czulsze słowa?
Szacuje się, że ok. 3 mln amerykańskich małżonków zmuszonych jest do życia z dala od siebie, pomimo że woleliby oni mieszkać pod jednym dachem. Jednak według badaczy, którzy opublikowali swoje odkrycie w magazynie „Journal of Communication”, separacja wcale nie ma aż tak złego wpływu na ich związki, jak mogłoby się wydawać.
Szacuje się, że ok. 3 mln amerykańskich małżonków zmuszonych jest do życia z dala od siebie, pomimo że woleliby oni mieszkać pod jednym dachem. Jednak według badaczy, którzy opublikowali swoje odkrycie w magazynie „Journal of Communication”, separacja wcale nie ma aż tak złego wpływu na ich związki, jak mogłoby się wydawać.
W badaniu udział wzięły 63 heteroseksualne pary – połowa z nich mieszkała razem, a połowa musiała żyć na odległość. Naukowcy poprosili partnerów o prowadzenie dzienników, w których przez tydzień opisywać mieli swoje interakcje. Wszyscy uczestnicy eksperymentu byli młodzi – w większości byli to studenci w wieku ok. 21 lat – oraz zakochani. Partnerzy, którzy żyli w różnych miejscach byli od siebie oddaleni przez średnio 17 miesięcy. L. Crystal Jiang z Miejskiego Uniwersytetu w Hongkongu oraz Jeffrey T. Hancock z Uniwersytetu Cornella stwierdzili, że pary żyjące w rozłące kontaktują się ze sobą rzadziej niż te mieszkające razem, co nie było oczywiście dla nich zaskoczeniem. Okazało się jednak, że interakcje pomiędzy partnerami z obu grup miały inny charakter.
Partnerzy zmuszeni do rozłąki w rozmowie przekazywali więcej informacji o sobie oraz w wyraźny sposób idealizowali odpowiedzi drugiej osoby. Co więcej, każda ich konwersacja trwała dłużej niż w przypadku par mieszkających w tym samym miejscu. Według badaczy, zarówno przekazywanie informacji o sobie, jak i idealizowanie odpowiedzi prowadzi do zbudowania intymności pomiędzy partnerami. Pary żyjące w geograficznej separacji wkładają więcej wysiłku w komunikowanie uczuć, a ich starania nie idą na marne – twierdzą autorzy badania.
Z drugiej strony, chociaż partnerzy mieszkający blisko siebie i stale się widujący rozmawiali częściej, nie podejmowali podobnych starań i do odpowiedzi rozmówców podchodzili realistycznie. Naukowcy podkreślają, że wcześniejsze badania nad wpływem odległości na jakość związków ujawniły, że przyjaciele mieszkający z dala od siebie skupiają się na wzajemnym zrozumieniu i zaufaniu, podczas gdy ci żyjący blisko cenią sobie możliwość niesienia praktycznej pomocy i bycia przy drugiej osobie, gdy nas potrzebuje. Więcej informacji na temat związków przyjacielskich znajdziesz na abcZdrowie.pl.
Rozłąka niejedno ma imię
Z najnowszego badania nie dowiadujemy się niestety, co wpływa na tak wielką zażyłość pomiędzy partnerami żyjącymi na odległość. Przypuszcza się, że komunikacja z drugą osobą bez konieczności rozszyfrowywania mowy jej ciała sprawia, że jesteśmy bardziej odważni i bezpośredni. Ponadto, partnerzy mający ograniczoną możliwość kontaktu starają się wykorzystać wspólny czas najlepiej, jak tylko potrafią. Najprawdopodobniej, w związkach na odległość rozmowa staje się dla obojga ludzi priorytetem i na czas jej trwania wyłączają telewizor, zamykają laptopa lub przestają wykonywać dziesięć rzeczy naraz.
Z najnowszego badania nie dowiadujemy się niestety, co wpływa na tak wielką zażyłość pomiędzy partnerami żyjącymi na odległość. Przypuszcza się, że komunikacja z drugą osobą bez konieczności rozszyfrowywania mowy jej ciała sprawia, że jesteśmy bardziej odważni i bezpośredni. Ponadto, partnerzy mający ograniczoną możliwość kontaktu starają się wykorzystać wspólny czas najlepiej, jak tylko potrafią. Najprawdopodobniej, w związkach na odległość rozmowa staje się dla obojga ludzi priorytetem i na czas jej trwania wyłączają telewizor, zamykają laptopa lub przestają wykonywać dziesięć rzeczy naraz.
Do życia na odległość partnerzy zmuszani są z różnych powodów. Zjawisko to niezwykle popularne jest wśród studentów – aż 75% spośród nich twierdzi, że chociaż raz w życiu doświadczyło związku na odległość. W innej sytuacji są pary, które decydują o rozłące z powodów finansowych, np. gdy jeden z współmałżonków postanawia podjąć lepiej płatną pracę w innym mieście. Wysoki odsetek rozwodów wśród żołnierzy wracających z wojny sugeruje, że szybkie łącze internetowe i zainstalowany na komputerze Skype to zbyt mało, żeby pomyślnie przetrwać czas rozłąki. Według ekspertów, największymi wrogami par żyjących z dala od siebie są stres i chorobliwa zazdrość.
Podsumowując, z badania wyciągnąć można jeszcze jeden wniosek – żyjąc w związku na odległość, unikać należy wysyłania e-maili. Wszystkie badane pary korzystały z tej formy interakcji w takim samym zakresie (czyli rzadko) i zgodnie twierdziły, że jest to najmniej romantyczny sposób komunikacji.