
E–papierosy na całym świecie cieszą się coraz większą popularnością. Coraz więcej osób wybiera urządzenie elektroniczne zamiast tradycyjnego papierosa. Argumenty są różne: bo chcę rzucić palenie,bo taniej, bo zdrowiej... i tu pojawia się problem, bo zdrowiej na pewno nie jest! Tak wywnioskowali naukowcy z Francji.
REKLAMA
Francuscy naukowcy aby móc wysnuć takie wnioski, wzięli pod lupę 10 różnych rodzajów e-papierosów. Badania przeprowadzane były pod kątem zawartości toksycznych substancji, dla samego palacza, jak i dla osób w jego otoczeniu. Wyniki okazały się zaskakujące.
Z dziesięciu testowanych urządzeń, co najmniej trzy z nich były tak samo rakotwórcze jak ich tradycyjni–tytoniowi odpowiednicy – znaleziono w nich m.in. formaldehyd– substancje silnie trującą. Co ważne, bierni palacze e-papierosów, tak samo są narażeni na szkodliwość ich działania – jak w przypadku normalnych papierosów. Dlatego, naukowcy apelują o wprowadzenie zakazu palenia elektronicznych urządzeń w miejscach publicznych.
Naukowcy zwracają uwagę na jeszcze jedno zagrożenie, idące za e-papierosem. Elektroniczny zamiennik ma w sobie płynną nikotynę, która jest szalenie niebezpieczna w kontakcie ze skórą, czy przełykiem. Dlatego nawołują wszystkich użytkowników tego urządzenia, aby płynną nikotynę, przetrzymywali w miejscu niedostępnych dla dzieci.
źródło: Dziennik.pl