Daniel Pink

Rewolucyjne odkrycie naukowców z Uniwersytetu w Arizonie najprawdopodobniej umożliwi stworzenie nowej, skuteczniejszej metody leczenia problemów psychiatrycznych i psychicznych. Badacze ci stwierdzili mianowicie, że fale ultradźwiękowe oddziałujące na poszczególne obszary mózgu mogą powodować u człowieka poprawę nastroju. Odkrycie to zapoczątkowało serię eksperymentów, mających na celu opracowanie techniki pomocnej w terapii schorzeń takich, jak depresja czy lęk.

REKLAMA
Niezwykła zależność między falami dźwiękowymi i mózgiem
Prof. Stuart Hameroff z Wydziału Anestezjologii i Psychologii Uniwersytetu w Arizonie oraz dyrektor Centrum Badań nad Świadomością jest głównym autorem pierwszego badania klinicznego dotyczącego wpływu ultradźwięków na mózg człowieka, które opublikowane zostało w magazynie „Brain Stimulation”. Specjalista zainteresował się tym aspektem medycyny po zapoznaniu się z wynikami eksperymentu przeprowadzonego przez Jamiego Tylera z Instytutu Politechnicznego w Wirginii. W wyniku testów na zwierzętach zauważył on, że ultradźwięki prowadzą do zmian behawioralnych i fizjologicznych u badanych stworzeń.
Prof. Hameroff wiedział, że zarówno ultradźwięki, jak i mikrotubule, czyli struktury białkowe znajdujące się wewnątrz neuronów mózgowych i odpowiedzialne za nastrój oraz świadomość, wykazują wzmożoną aktywność w częstotliwościach ponad 1 000 000 herców. Dlatego też postanowił sprawdzić, jaki wpływ na emocje ludzkie będzie miało działanie fal dźwiękowych. Badacz oznajmił swoim kolegom anestezjologom, że do przetestowania metody wykorzysta pacjentów z chronicznym bólem. Zasugerowali oni jednak, aby najpierw sprawdził jej działanie na sobie. Tak też się stało.
Po 15 sekundach oddziaływania ultradźwięków na powierzchnię głowy, Hameroff nie zauważył żadnych zmian. Jednak minutę po zabiegu pojawiły się pierwsze efekty terapii. Doskonały nastrój utrzymywał się u badacza przez kolejną godzinę lub dwie. Jednak specjalista podejrzewał, że odczuwany stan emocjonalny mógł być efektem placebo, powstałym wskutek oczekiwań względem skutków zabiegu. Konieczne okazało się przeprowadzenie badań klinicznych. Za zgodą szpitala i pacjentów doświadczających chronicznego bólu, którzy zostali poddani testom, zespół naukowców pod przewodnictwem prof. Hameroffa przeprowadził eksperyment z użyciem ultradźwięków, w którym ani specjaliści, ani badani nie wiedzieli, czy urządzenie emitujące ultradźwięki jest włączone, czy wyłączone.
U badanych poddanych zabiegowi ultradźwiękami, poprawa nastroju pojawiła się najpóźniej po 40 minutach, podczas gdy uczestnicy testu, którzy mieli kontakt z wyłączonym urządzeniem nie zauważyli żadnych zmian. Naukowcy potwierdzili doniesienia pacjentów o dobrym nastroju przy użyciu ustandaryzowanej Wizualnej Analogowej Skali Nastroju (ang. Visual Analog Mood Scale), stosowanej w badaniach psychologicznych. Prof. Hameroff podkreśla, że mikrotubule we wszystkich komórkach nerwowych mózgu wibrują w częstotliwości charakterystycznej dla ultradźwięków, dlatego też terapia falami dźwiękowymi może przynieść wiele korzyści w leczeniu zaburzeń psychiatrycznych i neurologicznych (o diagnozowaniu i terapii chorób neurologicznych przeczytasz na eChirurgia.pl).
Czy terapia ultradźwiękami znajdzie praktyczne zastosowanie w medycynie?
Zaintrygowani odkryciem prof. Hameroffa, Jay Sanguinetti i John Allen z Uniwersytetu w Arizonie, przeprowadzili kolejne badanie nad działaniem ultradźwięków, w którym udział wzięli zainteresowani studenci z Wydziału Psychologii. Specjaliści zawęzili zakres stosowanych fal do 2 MHz/30 s, która to częstotliwość miała ich zdaniem najskuteczniej poprawiać nastrój u badanych. Studenci stwierdzili, że po zabiegu czuli się lżejsi i bardziej szczęśliwi, uzyskali lepszą koncentrację i skupienie, a także ogólny dobrostan.
Dokładny mechanizm działania podobnej zależności nie jest dla naukowców zupełnie jasny. Przypuszczają oni, że ultradźwięki pobudzają neurony zlokalizowane w obszarach mózgu odpowiedzialnych za nastrój. W ten sposób następuje stymulacja aktywności elektrycznej narządu, a nastrój człowieka ulega zmianie – tłumaczy Sanguinetti.
Być może w przyszłości terapia ultradźwiękami zastąpi stosowane obecnie metody pobudzania mózgu u pacjentów z depresją kliniczną, takie jak przezczaszkowa stymulacja magnetyczna. Może ona wywoływać specyficzne efekty uboczne, przez samych chorych określane jako „nieprzyjemne uczucie fal magnetycznych przenikających przez głowę”. Badania nad skuteczną i bezpieczną formą użycia fal dźwiękowych w terapii pacjentów z zaburzeniami nastroju wciąż trwają. Więcej o sposobach leczenia schorzeń psychicznych i psychiatrycznych dowiesz się na abcZdrowie.pl.