Dlaczego tak odrzucające obrazki pokazujące skutki palenia papierosów nie zniechęcają do zakupu wyrobów tytoniowych?
Dlaczego tak odrzucające obrazki pokazujące skutki palenia papierosów nie zniechęcają do zakupu wyrobów tytoniowych? Fot. ResponsibleMarketing.com

Przeciwnicy palenia są w kropce. Okazuje się bowiem, że uważane dotąd za najlepszy sposób na zniechęcenie do palenia papierosów ostrzeżenia z obrazkami nowotworów niezbyt przemawiają do wyobraźni palaczy. Szczególnie tych najmłodszych. Na te dane natychmiast zareagowali palacze, którzy twierdzą, że dzieci i młodzież do papierosów zniechęcić mogą tylko surowe przepisy i kary.

REKLAMA
Wielka Brytania to dziś chyba największy wróg palaczy. Władze w Londynie już wiele lat temu postawiły sobie za cel praktycznie całkowite wyplenienie nałogu tytoniowego. Na Wyspach z papierosami walczy się nie tylko kampaniami społecznymi i tworząc nowe obszary wolne od dymu, ale także podnosząc ceny wyrobów tytoniowych. Elementem tej walki jest także "ozdobienie" paczek papierosów zdjęciami pokazującymi jakie spustoszenie w organizmie sieje palenie. Jakiś czas temu Brytyjczycy uznali bowiem, że obrazki zawsze lepiej przemawiają do wyobraźni niż wszelkie pisemne ostrzeżenia.
Cywilizacja obrazkowa
Te rozwiązania przez wielu uznawane są dziś za wzorcowe, ale najnowsze badania pokazują, iż wbrew pozorom ich skuteczność jest... znikoma. W Wielkiej Brytanii wierzono, że przerażające obrazki przemówią szczególnie do wyobraźni najmłodszych palaczy. Na Wyspach stanowią największy problem, bo palą spore grupy nawet 11-latków. Pokolenie wychowane na obrazkach niespecjalnie przejęło się jednak zdjęciami osób z chorobą płuc, czy nowotworami jamy ustnej.
Co gorsza, kiedy komunikaty ostrzegawcze zastąpiono sugestywnymi obrazkami, ich skuteczność mocno spadła. Napisy ratowały przed nałogiem 32 proc. nastolatków. Obecnie obrazki odstraszają od palenia papierosów tylko 23 proc. młodych Brytyjczyków. Wielu twierdzi, że wszystko dlatego, że Wielkiej Brytanii drastyczne zdjęcia na paczkach są bardzo duże, ale znajdują się na odwrocie opakowania. Większość palaczy nie zwraca więc na nie uwagi.

Zadyma tytoniowa

W Polsce przy uprawie, produkcji i handlu tytoniem pracuje ok. 600 tys. osób. Gdyby hipotetycznie wszyscy Polacy skończyli z nikotynowym nałogiem - zainspirowani unijną dyrektywą - wyliczono (nie wiem jak), że pracę mogłoby stracić 50 tys. osób. To pociągnęłoby za sobą ponoć 780 mln. euro strat z wpływów podatkowych. Wychodzi na to, że nie możemy przestać palić ze względów “patriotycznych”. Są jednak także nieśmiali przeciwnicy tytoniu (być może gorsi patrioci?), wyliczający wszelkie - w tym finansowe korzyści - uwolnionego od nałogu, zdrowego społeczeństwa. Nikotyna zabija w UE ok. 700 tys. obywateli rocznie, koszt leczenia palaczy sięga 25 mld euro każdego roku. CZYTAJ WIĘCEJ


Tylko kary są skuteczne?
Jednak te dane są wodą na młyn dla przeciwników obostrzeń wobec palaczy, którzy z całych sił walczą z nowymi antynikotynowymi przepisami przygotowanymi przez Brukselę. UE zamierza bowiem nakazać drukowanie tego typu zdjęć na każdej paczce. Sceptycy twierdzą natomiast, że wszyscy palacze dobrze wiedzą, iż palenie niesie zagrożenie dla zdrowia i życia. Także ci najmłodsi.
Dlatego nie widzą oni najmniejszego sensu, by w całej Europie paczki papierosów oznakować podobnie, jak w Wielkiej Brytanii. Zdaniem Simona Clarka z grupy Forest, nie ma żadnego znaczenia, czy obrazki są małe, czy duże. - Jeśli chcesz palić, to palisz niezależnie od rozmiaru, czy położenia komunikatu z ostrzeżeniem - mówi w rozmowie z brytyjskim HuffingtonPost.
Brytyjski przeciwnik ingerencji w swobodę palaczy przekonuje, że jedynym problemem z nikotynizmem jest to, że palą dzieci i młodzież. Tutaj Clark sugeruje tymczasem odstąpienie od kampanii edukacyjnych na rzecz polityki zera tolerancji dla łamania prawa. Jego zdaniem, władze powinny skupić się na walce ze sprzedawcami papierosów, którzy pozwalają na zakup nawet najmłodszym klientom. Rzecznik palaczy sugeruje także, by surowo karać także samych małoletnich palaczy, których przyłapie się z paczką fajek w ręku.