
W czerwcu bieżącego roku magazyn „the Guardian” opublikował informację głoszącą, że u znanego amerykańskiego aktora, Michaela Douglasa, nowotwór gardła rozwinął się nie w wyniku palenia tytoniu czy spożywania alkoholu, a za pośrednictwem wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). Chociaż po jakimś czasie gwiazda oświadczyła, że było to nieporozumienie, lekarze twierdzą, że wirus HPV rzeczywiście może wpływać na powstawanie złośliwych guzów w gardle. Najczęstszą przyczyną takiego problemu jest natomiast seks oralny. Jak donosi Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC), ok. 60% nowotworów górnych dróg oddechowych, co obejmuje m.in. raka gardła, migdałków oraz podstawy języka, związanych jest z wirusem HPV.
Z badania opublikowanego w magazynie „Cancer Prevention Research” wynika, że choroby jamy ustnej, takie jak problemy z zębami oraz schorzenia dziąseł, są niezależnym czynnikiem ryzyka infekcji wirusem HPV, który, w konsekwencji, przyczyniać się może do nowotworów jamy ustnej. Zespół badawczy z Uniwersytetu w Teksasie poddał analizie wyniki Narodowego Badania Zdrowia i Żywienia (NHANES), które miało miejsce w latach 2009–2010 i dostarczyło danych na temat ponad 3400 uczestników w wieku 30-69 lat. W ten sposób naukowcy uzyskali informacje dotyczące zdrowia jamy ustnej oraz infekcji wirusem HPV wśród badanych.
Za statystyki te częściowo winić można bariery, z którymi często radzić sobie muszą kampanie prozdrowotne dotyczące przenoszonego drogą płciową wirusa. Gdy po 2006 roku pojawiły się 2 szczepionki ochronne przeciw najczęstszym formom HPV, wdrażanie programu szczepień wśród młodych dziewcząt zostało spowolnione przez opór społeczny i polityczny. Rodzice oraz politycy martwili się, że zastrzyki te promować będą rozwiązłość wśród młodzieży. Oprócz tego, powoływali się na doniesienia o efektach ubocznych szczepienia, takich jak zasłabnięcia. Pojawiły się nawet przypuszczenia, że może się ono przyczyniać do zaburzeń psychicznych. Jednak ani efektów ubocznych, ani problemów umysłowych nie udało się potwierdzić w badaniach. Ukazały one także brak wzmożonej aktywności seksualnej wśród zaszczepionych dziewcząt.