
Naukowcy mają dobrą wiadomość dla wszystkich tych, którym ból mięśni po intensywnym treningu nie jest obcy. Otóż dowodzą oni, że skutecznym lekiem na zakwasy jest sok z arbuza. Zawarty w nim aminokwas, L-cytrulina, nie tylko skraca okres regeneracji po treningu, ale także wpływa na osiągnięcia sportowców. W wyniku jej działania proces usuwania z mięśni kwasu mlekowego, odpowiedzialnego za ból, jest szybszy. Sok z arbuza od dawna doceniany był przez sportowców, jednak naukowcy dali im kolejny powód, dla którego warto pić ten leczniczy napój.
REKLAMA
Cudowne właściwości arbuza
Wcześniejsze badania wskazywały już na korzyści płynące z picia soku z arbuza, a mianowicie na jego właściwości przeciwutleniające i pozytywny wpływ na białko mięśniowe. W badaniu opublikowanym w magazynie „Journal of Agricultural and Food Chemistry” naukowcy po raz pierwszy przyjrzeli się skuteczności soku z arbuza, wzbogaconego o L-cytrulinę. Zespół badawczy pod przewodnictwem Encarna Aguayo z hiszpańskiego Uniwersytetu Technicznego w Kartaginie przetestował działanie naturalnego soku z arbuza, soku wzbogaconego o L-cytrulinę oraz napoju kontrolnego, w którym nie było aminokwasu. Napoje podano ochotnikom godzinę przed rozpoczęciem treningu. Okazało się, że zarówno naturalny sok, jak i ten wzbogacony o L-cytrulinę, łagodził bolesność mięśni u badanych.
Wcześniejsze badania wskazywały już na korzyści płynące z picia soku z arbuza, a mianowicie na jego właściwości przeciwutleniające i pozytywny wpływ na białko mięśniowe. W badaniu opublikowanym w magazynie „Journal of Agricultural and Food Chemistry” naukowcy po raz pierwszy przyjrzeli się skuteczności soku z arbuza, wzbogaconego o L-cytrulinę. Zespół badawczy pod przewodnictwem Encarna Aguayo z hiszpańskiego Uniwersytetu Technicznego w Kartaginie przetestował działanie naturalnego soku z arbuza, soku wzbogaconego o L-cytrulinę oraz napoju kontrolnego, w którym nie było aminokwasu. Napoje podano ochotnikom godzinę przed rozpoczęciem treningu. Okazało się, że zarówno naturalny sok, jak i ten wzbogacony o L-cytrulinę, łagodził bolesność mięśni u badanych.
Naukowcy zauważyli jednak, że aminokwas zawarty w naturalnym soku (niepasteryzowanym), był bardziej biodostępny, co oznacza, że występował w formie, z której organizm mógł zrobić lepszy użytek. Do podobnych wniosków doszli oni po sprawdzeniu, w jaki sposób komórki raka okrężnicy reagują na pasteryzowany i niepasteryzowany sok z arbuza, a także na wodę – we wszystkich napojach znajdowało się takie samo stężenie L-cytruliny. Okazało się, że po 8 minutach komórki wchłonęły 19% aminokwasu z naturalnego soku. Dla porównania absorpcja związku z soku pasteryzowanego wynosiła 13%, a z wody – 12%. Jak tłumaczą autorzy badania, chociaż pasteryzacja zabija szkodliwe bakterie, może także zredukować biodostępność wielu związków biologicznie czynnych, co wpływa na funkcjonalne właściwości produktu.
Co powinni jeść sportowcy?
Badacze podejrzewają, że sok z arbuza zawdzięcza swoje działanie naturalnie występującym w nim substancjom chemicznym, które przyspieszają proces usuwania kwasu mlekowego. Jak wiadomo, nagromadzenie tej substancji może skutkować uczuciem pieczenia w mięśniach i sprawia, że stają się one bolesne. Podczas intensywnych ćwiczeń produkcja energii jest tak szybka, że organizm nie nadąża z dostarczaniem tkankom tlenu, co w konsekwencji prowadzi do gromadzenia się w mięśniach kwasu mlekowego. W normalnych warunkach glukoza zamieniana jest w substancję, nazywaną pirogronianem, która następnie przerabiana jest w energię. Jednak w przypadku ograniczonej dostępności tlenu, ciało przekształca pirogronian w mleczan, który także napędza pracę mięśni, jednak wywołuje skutki uboczne, takie jak zwiększona kwasowość i bolesność pojawiająca się dzień po aktywności fizycznej.
Badacze podejrzewają, że sok z arbuza zawdzięcza swoje działanie naturalnie występującym w nim substancjom chemicznym, które przyspieszają proces usuwania kwasu mlekowego. Jak wiadomo, nagromadzenie tej substancji może skutkować uczuciem pieczenia w mięśniach i sprawia, że stają się one bolesne. Podczas intensywnych ćwiczeń produkcja energii jest tak szybka, że organizm nie nadąża z dostarczaniem tkankom tlenu, co w konsekwencji prowadzi do gromadzenia się w mięśniach kwasu mlekowego. W normalnych warunkach glukoza zamieniana jest w substancję, nazywaną pirogronianem, która następnie przerabiana jest w energię. Jednak w przypadku ograniczonej dostępności tlenu, ciało przekształca pirogronian w mleczan, który także napędza pracę mięśni, jednak wywołuje skutki uboczne, takie jak zwiększona kwasowość i bolesność pojawiająca się dzień po aktywności fizycznej.
W innych badaniach ukazano, że sok z arbuza hamuje gromadzenie się szkodliwego cholesterolu, dzięki czemu pomaga zapobiegać chorobom serca. Zespół badawczy z amerykańskiego Uniwersytetu Purdue odkrył, że owoc zmniejszył o połowę szybkość odkładania się „złych” lipoprotein niskiej gęstości (LDL) w organizmach myszy. LDL to forma cholesterolu, która prowadzi do zablokowania tętnic, a więc i do chorób serca. Badacze stwierdzili także, że regularne spożywanie arbuza pomaga utrzymać prawidłową wagę i zapobiega złogom tłuszczowym w naczyniach krwionośnych. Wiele z tych właściwości owocu przypisywali oni wspomnianej już cytrulinie.
Jak się okazuje, arbuz jest tylko jednym z produktów spożywczych, które mogą przynieść korzyści osobom aktywnym fizycznie. Przed treningiem warto zjeść np. banana, który dostarcza organizmowi łatwo przyswajalnych węglowodanów, będących źródłem energii. Zawiera także potas, wspierający prawidłowe funkcjonowanie nerwów i mięśni. Jako że związek ten nie jest w stanie utrzymać się w ciele przez długi czas, banany najlepiej jeść tuż przed treningiem. Nieco innego rodzaju energii dostarcza sportowcom owies. Posiada on mnóstwo błonnika, dzięki któremu węglowodany są uwalniane do krwiobiegu stopniowo, a poziom dostępnej energii pozostaje niezmienny przez dłuższy czas. Szczegółowe informacje na temat diety dla sportowców uzyskasz na abcZdrowie.pl.