ericskiff

Jak udowodniono, osoby zestresowane, czy po prostu nieszczęśliwe, narażone są na wiele komplikacji zdrowotnych, takich jak choroby psychiczne czy schorzenia serca. Jednak w najnowszym badaniu naukowcy z International Institute for Applied Systems Analysis (IIASA) stwierdzili, że określone cechy osobowości mogą mieć także wpływ na posiadaną liczbę dzieci.

REKLAMA
Jaki charakter idzie w parze z dziećmi?
W badaniu opublikowanym na łamach magazynu „European Journal of Personality” naukowcy stwierdzili, że osobowość człowieka ma ścisły związek z posiadaną przez niego liczbą potomstwa. Okazało się, że dzieci częściej płodzą mężczyźni ekstrawertyczni i otwarci, podczas gdy badani, u których stwierdzono cechy neurotyczne, obejmujące zmienność nastrojów i częste odczuwanie niepokoju, rzadziej posiadają potomstwo. Niższą płodność odnotowano także w przypadku kobiet sumiennych.
Jest to pierwsze badanie ukazujące związek osobowości ze spadkiem liczby dzieci rodzących się w krajach europejskich. Autorzy podkreślają, że na dzietność w bardziej zamożnych państwach w większym stopniu niż sytuacja ekonomiczna wpływać mogą indywidualne cechy partnerów. Do podobnych wniosków naukowcy doszli po analizie danych dotyczących ponad 7000 kobiet i mężczyzn urodzonych w Norwegii w latach 1927–1968. Przeprowadzenie badania możliwe było dzięki niezwykle dokładnej dokumentacji narodzin w Norwegii oraz szczegółowej ankiecie osobowości. Jak podkreśla autor badania, Vegard Skirbekk z IIASA, w przypadku mężczyzn uzyskanie informacji o liczbie posiadanego potomstwa jest niezwykle trudne, gdyż często nie są one uwzględniane w rejestrach, jednak w tym kraju dane zbierane są bardzo rzetelnie.
Jak twierdzi Skirbekk, wyniki ukazują dynamikę populacji w okresie, gdy współczynnik dzietności w krajach rozwiniętych spadł poniżej progu umożliwiającego zastępowalność pokoleń. Osobowość może być jednym z czynników wpływających na liczbę potomstwa posiadanego przez mieszkańców państwach europejskich – dodaje specjalista. Trendy populacyjne umożliwiają prognozowanie przyszłych zmian w zakresie klimatu, wykorzystania energii i żywności, czyli w głównych obszarach zainteresowania IIASA.
Coraz mniej narodzin na świecie
Związek między osobowością a płodnością wśród badanych ukazać można na przykładzie spadku liczby dzieci posiadanych przez neurotycznych mężczyzn, który miał miejsce po 1957 roku. Autor badania podejrzewa, że podobna zmiana w zakresie dzietności mogła wynikać z powstałych w tym okresie norm społecznych dotyczących posiadania potomstwa, co obejmowało dłuższe zwlekanie z ciążą i potrzebę sprawdzenia partnera przed podjęciem decyzji o wspólnym wychowaniu dziecka. W ciągu 30 lat (lata 1940–1970) odsetek 40-letnich mężczyzn nieposiadających dzieci zwiększył się z 15 do 25%. W przypadku kobiet zmiana nie była tak zauważalna – odsetek wzrósł z 10 do 13%.
Podczas gdy wyniki badania uzyskano po analizie mieszkańców jednego państwa, Skirbekk przypuszcza, że mają one szersze implikacje. Jak tłumaczy, w zakresie dynamiki rodzinnej Norwegia jest państwem przodującym. Wiele trendów, które pojawiły się najpierw w tym kraju, takich jak zwiększenie liczby par żyjących w konkubinacie, rozwodów i małżeństw zawieranych w późniejszym wieku, po jakimś czasie zaobserwowano także w innych częściach świata. Oczywiście, aby określić, czy najnowsze zjawisko także rozprzestrzeni się na inne kraje, trzeba jeszcze poczekać – podsumowuje autor badania.
Współczynnik dzietności w Polsce
Wskaźnik dzietności pozwalający na zastępowalność pokoleń, która zagwarantować może stabilność ekonomiczną i społeczną, to 2,1 dziecka na kobietę. Tymczasem szacuje się, że w 2013 roku współczynnik ten wyniesie 1,28 na jedną Polkę w wieku rozrodczym, co plasuje nas na 212 miejscu wśród 224 badanych państw. Według danych Eurostatu od 2008 do 2011 roku liczba urodzeń na terenie Europy zmalała o 3,5%. Jak tłumaczą specjaliści, zmniejszenie płodności wynikać może z wielu czynników, takich jak spadek PKB i konsumpcji czy wzrost bezrobocia. Spadek wskaźników dzietności, obserwowany od 2008 roku, wskazywać może na fakt, że niekorzystna sytuacja gospodarcza skutkuje pogorszeniem sytuacji finansowej obywateli, co w konsekwencji prowadzi do odłożenia decyzji o potomstwie na dalszą, być może szczęśliwszą przyszłość.