
W ubiegłych latach działacze na rzecz praw homoseksualistów stoczyli wiele wygranych bitew, jeżeli chodzi o możliwość zawierania związków małżeńskich, odbywania służby wojskowej i wielu innych sfer życia społecznego. Jednak niewiele udało się zdziałać w kwestii obowiązującego w Stanach Zjednoczonych od przeszło 30 lat zakazu oddawania krwi przez mężczyzn homoseksualnych i biseksualnych. Został on wprowadzony wraz z początkiem epidemii AIDS.
REKLAMA
Konieczność czy dyskryminacja?
Zdaniem członka zarządu Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego (American Medical Association), Williama Koblera, zakaz jest dyskryminujący i niepoparty dowodami naukowymi. W sierpniu bieżącego roku ponad 80 członków Kongresu skierowało do Departamentu Zdrowia i Usług Społecznych (Department of Health and Human Services, w skrócie HHS) pismo, w którym skrytykowało przepis, nazywając go przestarzałym narzędziem, utrwalającym błędne stereotypy na temat gejów. Na niektórych uczelniach amerykańskich studenci postanowili zaprzestać oddawania krwi do momentu zniesienia zakazu. W czasie lata aktywiści zorganizowani pod nazwą „National Gay Blood Drive” apelowali do osób homoseksualnych, aby te udawały się do punktów pobrań krwi celem poddania się badaniom, które miały pokazać, że ich krew jest bezpieczna, a następnie próbowały zostać dawcami wbrew przepisom prawa.
Zdaniem członka zarządu Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego (American Medical Association), Williama Koblera, zakaz jest dyskryminujący i niepoparty dowodami naukowymi. W sierpniu bieżącego roku ponad 80 członków Kongresu skierowało do Departamentu Zdrowia i Usług Społecznych (Department of Health and Human Services, w skrócie HHS) pismo, w którym skrytykowało przepis, nazywając go przestarzałym narzędziem, utrwalającym błędne stereotypy na temat gejów. Na niektórych uczelniach amerykańskich studenci postanowili zaprzestać oddawania krwi do momentu zniesienia zakazu. W czasie lata aktywiści zorganizowani pod nazwą „National Gay Blood Drive” apelowali do osób homoseksualnych, aby te udawały się do punktów pobrań krwi celem poddania się badaniom, które miały pokazać, że ich krew jest bezpieczna, a następnie próbowały zostać dawcami wbrew przepisom prawa.
Jednak nawet w obliczu takiej presji Agencja ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration) pozostała nieugięta. Jak tłumaczyli jej członkowie, zakaz zostanie zniesiony jedynie w sytuacji, gdy badania naukowe dowiodą, że zmiana przepisów nie będzie stanowić zagrożenia dla biorców. Obecnie, z inicjatywy HHS rozpoczęto kilka badań, które w przyszłości mogą doprowadzić do zmiany obowiązujących dawców ograniczeń. Jednak zanim pojawią się wiarygodne wyniki, trzeba będzie poczekać jeszcze kilka lat. Ci bardziej niecierpliwi przywołują przykład Włoch i Hiszpanii, gdzie zakaz zastąpiono ograniczeniem nałożonym na każdego człowieka, niezależnie od jego orientacji seksualnej – krwi w tych krajach nie odda osoba, która w ostatnim czasie odbyła niezabezpieczony stosunek, natomiast dawcą zostać może każdy obywatel, którego krew pomyślnie przejdzie testy i którego zachowania seksualne nie wzbudzą zastrzeżeń.
Skąd wziął się zakaz?
Tymczasem członkowie FDA podkreślają, że zakaz nie ma na celu osądzania orientacji seksualnej potencjalnych dawców i oparty jest na udokumentowanym ryzyku infekcji krwi w wyniku stosunków homoseksualnych. Według szacunków specjalistów, liczba mężczyzn, którzy uprawiali seks z przedstawicielami tej samej płci, stanowi ok. 2% populacji Stanów Zjednoczonych, jednak odpowiada za co najmniej 61% wszystkich zakażeń wirusem HIV w kraju w 2010 roku.
Tymczasem członkowie FDA podkreślają, że zakaz nie ma na celu osądzania orientacji seksualnej potencjalnych dawców i oparty jest na udokumentowanym ryzyku infekcji krwi w wyniku stosunków homoseksualnych. Według szacunków specjalistów, liczba mężczyzn, którzy uprawiali seks z przedstawicielami tej samej płci, stanowi ok. 2% populacji Stanów Zjednoczonych, jednak odpowiada za co najmniej 61% wszystkich zakażeń wirusem HIV w kraju w 2010 roku.
Zakaz został wprowadzony w 1983 roku, kiedy to władze zwróciły uwagę na zagrożenie zarażenia się AIDS poprzez transfuzję krwi. W świetle przepisów prawa oddawanie krwi przez mężczyzn, którzy odbyli stosunek seksualny z innym mężczyzną w okresie od 1977 roku, czyli od początku epidemii AIDS w Stanach Zjednoczonych, jest niedozwolone. Tymczasem oponenci zakazu tłumaczą, że dzięki licznym postępom w zakresie analityki medycznej możliwe jest wykrycie obecności wirusa HIV w kilka dni po zakażeniu.
Zniesienie czy złagodzenie zakazu?
Niektórzy krytycy sugerują, że dożywotni zakaz oddawania krwi można by zastąpić ograniczeniem dotyczącym osób, które odbyły stosunek homoseksualny w ciągu ostatnich 12 miesięcy lub, tak jak w Kanadzie, 5 lat. Inni twierdzą, że limit czasu powinien zostać zniesiony, a kwalifikowanie dawców, podobnie jak we Włoszech i Hiszpanii, powinno przebiegać w oparciu o ryzykowne zachowania osób zarówno homo-, jak i heteroseksualnych. W ten sposób gej żyjący w związku monogamicznym i uprawiający bezpieczny seks mógłby bez większych przeszkód zostać dawcą.
Niektórzy krytycy sugerują, że dożywotni zakaz oddawania krwi można by zastąpić ograniczeniem dotyczącym osób, które odbyły stosunek homoseksualny w ciągu ostatnich 12 miesięcy lub, tak jak w Kanadzie, 5 lat. Inni twierdzą, że limit czasu powinien zostać zniesiony, a kwalifikowanie dawców, podobnie jak we Włoszech i Hiszpanii, powinno przebiegać w oparciu o ryzykowne zachowania osób zarówno homo-, jak i heteroseksualnych. W ten sposób gej żyjący w związku monogamicznym i uprawiający bezpieczny seks mógłby bez większych przeszkód zostać dawcą.
Jak twierdzi Brian Moulton z organizacji działającej w obronie praw homoseksualistów – Human Rights Campaign – wiele osób, które chciałyby oddać krew i wiedzą, że nie są obarczone ryzykiem zakażenia wirusem HIV, może czuć się dotkniętych zakazem. Ludzie uważają oddawanie krwi za obywatelski obowiązek – dodaje Moulton.